Czytaj więcej"/> Drukuj
Wielka Orda - Orda mongolska założona w 1196 r. przez Temudżyna znanego lepiej jak Czyngis-chan, istniała formalnie do 1261 roku.
Orda ta zjednoczyła najpierw cały Wielki Step aby później zaatakować wszystkie ościenne kraje i zapoczątkować ich późniejszy podbój. Z ordy tej wywodzą swój rodowód wszystkie inne ordy mongolskie. W szczytowym okresie rozwoju (ok. roku 1240) liczyła ona ok. 240 000 jurt (co się przekłada na ok. milion ludzi), była zdolna wystawić armię liczącą do 120 000 ludzi i kontrolowała cały Wielki Step, część Bliskiego Wschodu, część Indii, część Chin i część Rosji.

Struktura Ordy w dobie jej rozkwitu

Wielka Orda, mimo swoich gigantycznych rozmiarów, pozostała do samego końca tylko ordą - a więc rodzajem pasożytniczej struktury wojskowej, nigdy niczego nie wytwarzającej, nigdy nie posiadającej wyraźnie zaznaczonych granic czy normalnych, cywilnych struktur państwowych. Mimo to cechowała ją, jak na ordę, bardzo wysoko zaawansowana struktura zarządzania i administracji, która w dużym stopniu decydowała o jej sukcesach.

Struktura administracyjna

Na czele ordy stała zawsze osoba zwana wielkim chanem. Wielki chan był wybierany przez kurułtaj, czyli zjazd wszystkich chanów. Kurułtaj mógł teoretycznie wybrać na wielkiego chana dowolną osobę ze swojego grona, jednak w praktyce był to zawsze ktoś z rodziny Czyngis-chana.
Orda dzieliła się na ułusy, czyli pół-samodzielne jednostki terytorialne, których dowódcy nazywani chanami mieli prawo powoływać własne wojsko i za zgodą wielkiego chana organizować swoje własne podboje. Po rozpadzie Wielkiej Ordy, część ułusów przekształciła się w samodzielne ordy.
Ułusy dzieliły się z kolei na tumeny, czyli jednostki terytorialne, które były w stanie wystawić 10 000 żołnierzy. Tumenami nazywano też same dziesięciotysięczne oddziały. Dowódca tumenu, który w czasach pokoju administrował jego terytorium, nazywał się nojonem. Za życia Temudżyna byli oni powoływanie bezpośrednio przez niego, a później prawo jego powoływania scedowano na poszczególnych chanów.
Orda posiadała swoją kancelarię działającą przy wielkim chanie, oraz mniejsze kancelarie przy chanach poszczególnych ułusów. Kancelarie te zajmowały się codzienną administracją zasobami materialnymi ordy, zakupem uzbrojenia, wypłacaniem żołdu gwardii wielkiego chana, oficjalnym dzieleniem łupów, prowadzeniem korespondencji dyplomatycznej itp. Kancelarie te zatrudniały w przeważającej większości wykształconych niewolników-obcokrajowców, zdobytych w czasie najazdów i przymuszonych często do działania na szkodę swoich własnych narodów.
Za życia Temudżyna, szefem kancelarii centralnej był jego stary przyjaciel - który w chińskich kronikach został uwieczniony jako Je-Lu Cz'u-c'ja i który przez kilkadziesiąt lat był niewolnikiem na dworze cesarza Chin i odebrał tam dość staranne wykształcenie. Je-Lu był rodzajem szarej eminencji Wielkiej Ordy, mając często spory wpływ na decyzje podejmowane przez Temudżyna. Był on też prawdopodobnie głównym "architektem" struktury całej ordy.
Orda posiadała też świetnie zorganizowaną pocztę konną, opłacaną i utrzymywaną bezpośrednio przez Wielkiego Chana. Poczta ta składała się z rozmieszczonych co 200-300 km. stanic, w których kurier mógł wymienić konia i kontynuować swoją misję. Pocztą tą można było przesyłać wiadomości w tempie do 600 km na dobę.

Wojsko

Ogólny wygląd i uzbrojenie
Przeważająca część wojska Wielkiej Ordy była lekką kawalerią, której głównym orężem był Łuk refleksyjny i prymitywne rodzaje białej broni. Typowy żołnierz ordy był ubrany w wojłokowy, pikowany kubrak, o szaro-brunatnej barwie (przypominający współczesną "kufajkę"), futrzaną czapkę z nausznikami i wojłokowe spodnie i buty. W armii Wielkiej Ordy przestrzegano zasady ubierania się w barwy ochronne i w niewywyższanie się dowódców nad szeregowymi żołnierzami. Armia ta, w odróżnieniu jednak od armii innych ord, była ściśle zhierarchizowana i zdyscyplinowana. Niemal każda niesubordynacja była karana śmiercią. Interesującą cechą tej armii była walka w ścisłym milczeniu. Wydawanie okrzyków bojowych było całkowicie zakazane i karane śmiercią. Śmiercią karane było też nie udzielenie pomocy towarzyszowi w walce i tchórzostwo.
Olbrzymia większość żołnierzy (oprócz gwardii wielkiego chana), nie była w ogóle opłacana, a nawet wręcz przeciwnie, płaciła za udział w wyprawach licząc na łupy. Każdy żołnierz miał prawo łupić po wygranej batalii na własną rękę, musiał tylko oddać 1/4 swoich łupów chanowi.
Jakkolwiek słabo uzbrojona, armia ta była bardzo mobilna, wykonująca na ślepo nawet samobójcze zadania i składała się ze zdeterminowanych i doświadczonych żołnierzy. Armia ta nie wymagała też aprowizacji, żywiąc się tym, co wpadało jej w ręce po drodze, dzięki czemu nie musiała ciągnąć za sobą taborów. Jej podstawową siłą, oprócz mobilności i determinacji była też jej wielkość. W szczytowym okresie liczyła ona 120 000 żołnierzy, podczas gdy armie tureckie i europejskie uważano w tym czasie za wielkie, jeśli liczyły więcej niż 10 000 ludzi.
Wyjątkiem z tej szarej masy jednakowo wyglądających żołnierzy była gwardia wielkiego chana. Liczyła ona w szczytowym momencie 10 000 żołnierzy. Należenie do gwardii było wielkim zaszczytem, o które w konkursach starało się wielu szeregowych żołnierzy. Gwardia była wojskiem opłacanym i zbrojonym bezpośrednio z kieszeni wielkiego chana. Była to także jednostka jazdy, ale jednolicie uzbrojona w karacenowe zbroje i dobrej jakości miecze chińskiej produkcji. Stanowiła ona osobistą ochronę chana i często była też używana jako ostateczny odwód.
Struktura dowodzenia
W armii Wielkiej Ordy istniała ścisła, dziesiętna hierarchia dowodzenia. Szeregowi żołnierze byli grupowani w dziesięcioosobowe grupy, dowodzone przez dziesiętnika, które były z kolei grupowane po dziesięć w grupy stuosobowe dowodzone przez setnika, a te z kolei były grupowane po dziesięć tworząc grupy tysięczne, dowodzone przez tysięcznika. Wreszcie dziesięć oddziałów tysiąc osobowych tworzyło podstawową jednostkę taktyczną zwaną tumenem, która mogła już działać samodzielnie.
Dzisiętnicy i setnicy byli wybierani przez samych żołnierzy ze swojego grona. Tysięczników wybierał nojon, czyli dowódca tumenu, zaś nojonów wybierał osobiście wielki chan. Zwykle, niezależnie od składu etnicznego tumenu, nojonami zostawali blisko spokrewnieni z wielkim chanem Mongołowie.
Poza strukturą tumenów pozostawała gwardia wielkiego chana, którą to jednostką dowodził on sam osobiście.
Strategia działania
Armia Wielkiej Ordy miała kilka podstawowych reguł działania:
Unikała walnych bitew, preferując wojnę "szarpaną" lub "zalewową".
Ta pierwsza polegała na ciągłych, niespodziewanych atakach oddziałów przeciwnika i równie niespodzianych ucieczkach. Typowy żołnierz Wielkiej Ordy potrafił strzelać z konia do tyłu, dzięki czemu zadawał często więcej strat przeciwnikowi w czasie pozorowanego odwrotu niż w czasie bezpośredniego ataku. Przeciwnik przyzwyczajony do staczania walnych bitew ulegał po prostu systematycznemu wyniszczeniu. Dopiero gdy był już bardzo osłabiony decydowano się czasami na walne bitwy.
Ta druga polegała na nagłym zalaniu obszaru przeciwnika gigantyczną masą wojska, która obchodząc ogniska oporu przeciwnika (zgrupowania wojsk, twierdze itd.) niszczyła jego infrastrukturę rolniczą i eksterminowała całą ludność cywilną całkowicie ogołacając teren i niszcząc ekonomiczne podstawy funkcjonowania atakowanego państwa.
Stosowała na masową skalę propagandę terroru
W armii Wielkiej Ordy funkcjonowały specjalne jednostki, które specjalizowały się w aktach szczególnego okrucieństwa. Były to jednostki zwykle niezbyt liczne i faktyczna ilość aktów czystego okrucieństwa nie była wcale tak duża, jednak dbano o maksymalne "rozreklamowanie" tych aktów. Wywoływało to zwykle panikę ludności cywilnej, jej ucieczkę ze zdobywanych terenów i powstawanie chaosu i trudności politycznych na jeszcze nie zajętych terenach.
Stosowała na masową skalę działania wywiadowcze i kontrwywiadowcze
Wielki Chan, dzięki posiadaniu dużych ilości wolnej gotówki i złota tworzył przed planowanym atakiem siatkę agentów na terytorium przeciwnika. Agenci ci czasami służyli mu tylko cenną informacją, ale czasami prowadzili też w odpowiednim dla niego momencie działania destabilizujące atakowane państwo, a także starali się przekupywać wrogich dowódców wojskowych, często z dużym powodzeniem.
Jednocześnie w armii Wielkiego Chana istniały specjalne jednostki kontrwywiadowcze zajmujące się łapaniem potencjalnych szpiegów w czasie przemarszu wojska. Jednostki te, na wszelki wypadek, "oczyszczały" teren po którym przechodziła armia ze wszystkich cywilów. Wszyscy przypadkowi podróżnicy, handlowcy itp. byli wyłapywani i zwykle zabijani. Dzięki temu wróg nie był w stanie przeprowadzać rozpoznania i zawsze był zaskakiwany ogromem armii mongolskiej dopiero w momencie samego ataku.
Stosowała szantaż polityczny
Często zdarzało się, że przed zajęciem jakiegoś miasta lub terenu chan wysyłał propozycję dobrowolnego poddania się, związaną z wypłaceniem ogromnej kontrybucji w zamian za rezygnację z rabunku. Po otrzymaniu kontrybucji zrywał wcześniejszą umowę i zupełnie zaskakując przeciwnika atakował go, dokonując zwyczajowego mordu i rabunku. Dzięki temu zyskiwał ową kontrybucję a sam atak i grabież była ułatwiona przez element zaskoczenia. Często taka "gra" dyplomatyczna była ciągnięta przez kilka tygodni. Chan po otrzymaniu pierwszej kontrybucji twierdził np. że nastąpiła pomyłka w obliczeniach i żądał następnej, potem wysuwał żądanie oddania całego posiadanego uzbrojenia, następnie żądał oddania części ludzi w niewolę, a gdy wreszcie natrafiał na opór po prostu przystępował do ataku. Zaskakujące, że mimo wielokrotnego powtarzania tego manewru, nawet w jednym kraju, bardzo często kończył się on powodzeniem. Było to osiągane poprzez stosowanie wcześniej wspomnianej "propagandy terroru", np. poprzez szczególne akty okrucieństwa dokonywane na terenach, które odmówiły prowadzenia "gry dyplomatycznej".

Historia Wielkiej Ordy

Inne, ważniejsze ordy mongolskie

Materiał wydrukowany z portalu zgapa.pl dnia 2021-07-30 08:17:15