Ziemie Odzyskane to tereny przyznane Polsce w ramach ładu pojałtańskiego przez zwycięskie mocarstwa drugiej wojny światowej jako rekompensatę za utracone przez Polskę Kresy Wschodnie.
Nazwa Ziemie Odzyskane została stworzona przez propagandę PRL, aby uzasadniać polskie roszczenia do tych terenów ("Odzyskane po latach niemieckiego panowania"). Inny stosowany termin: Ziemie Zachodnie i Północne.
Ziemie te obejmowały Wolne Miasto Gdańsk, południową część Prus Wschodnich, większą część Pomorza i Śląska oraz wschodnią połowę Brandenburgii (Ziemia Lubuska). Główne miasta: Wrocław, Szczecin, Gdańsk, Olsztyn, Opole.
Przed II wojną światową zamieszkane w większości przez Niemców (oprócz wschodniej części Opolszczyzny i paru gmin w okolicach Złotowa). Całkowita powierzchnia Ziem Odzyskanych to 103 788 km2 zamieszkanych przez 8,8 mln ludzi (1939).
Na skutek działań wojennych w roku 1944 i 1945 większa część ludności niemieckiej opuściła te tereny. Głównie wynikało to ze strachu przed zemstą Armii Czerwonej za zbrodnie niemieckie dokonane na terenie Rosji. Podczas tej ogromnej ucieczki życie straciło ponad 100 tys. Niemców, jednak jest to bardzo niepewny szacunek. W chwili przejęcia przez komunistyczne władze Polski, pozostawało tam 4,5 mln ludzi, w tym 1 mln Polaków i Ukraińców wywiezionych na roboty, więźniów obozów itd.
Na konferencji poczdamskiej uzgodniono ewakuację pozostałej ludności niemieckiej. Mocarstwa zgodziły się też na przebieg zachodniej granicy Polski, w kształcie proponowanym przez Stalina, jako kompensatę za tereny za tzw. linią Curzona przejęte przez ZSRR.
Ziemie Odzyskane uznane zostały za polskie najpierw przez NRD w układzie zgorzeleckim 6 lipca 1950. RFN uznało zachodnią granicę PRL dopiero w układzie Brandt/Cyrankiewicz z grudnia 1970. W czasie zimnej wojny CDU sprzeciwiała się zaniechaniu roszczeń do "Niemiec Wschodnich" i podkreślała, że prawdziwego uznania granicy dokonać mogą jedynie zjednoczone Niemcy.
Po upadku muru berlińskiego doszło do porozumienia między Niemcami i władzami III Rzeczpospolitej. Podpisali je w listopadzie 1990 roku Krzysztof Skubiszewski oraz Hans-Dietrich Genscher. Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Niemiec mogli to zrobić dzięki pozytywnej decyzji kanclerza Helmuta Kohla, szefa CDU. Porozumienie spowodowało w latach 90. koniec niemieckich roszczeń.
Ziemie Odzyskane stały się ważnym problemem, kiedy Polska rozpoczęła rokowania dotyczące wejścia do Unii Europejskiej. Wielu Polaków zaczęło się obawiać, że Niemcy będą chcieli powrócić do Polski i wykupić tereny na Ziemiach Odzyskanych. Dzięki niskim cenom gruntów niemieccy kupcy mogliby przelicytować oferty składane przez Polaków. W efekcie rząd polski zmuszony został do wprowadzenia do rokowań żądania 18-letniego okresu przejściowego na zakup ziemi w Polsce. Jednocześnie Sejm przed popisaniem w traktatu akcesyjnego wprowadził ustawę ograniczającą obrót ziemią rolniczą. Nałożone w niej restrykcje miały utrudnić skupowanie gruntów przez dawnych niemieckich właścicieli.
W roku 2003 problem Ziem Odzyskanych odżył za sprawą Eriki Steinbach i jej Związkowi Wypędzonych. Organizacja ta chce wybudować w Berlinie Centrum Przeciwko Wypędzeniom, w którym miała promować informacje o krzywdzie Niemców, którzy opuścili obecne tereny Polski oraz Czech. Wśród Polaków pojawiły się obawy, że założeniem działań Eriki Steinbach jest całkowite pominięcie zbrodni niemieckich i uczynienie z niemieckiego narodu głównej ofiary wojny oraz że powstanie Centrum mogłoby doprowadzić do ponownego wysunięcia w stosunku do Polski roszczeń materialnych i terytorialnych ze strony Niemiec.
Publikacja wraz ze zdjęciami jest udostępniona w Encyklopedii "Zgapedia" części portalu zgapa.pl. Treść objęta jest licencją GNU FDL Wolnej Dokumentacji w wersji 1.3 lub dowolnej pózniejszej opublikowanej przez Free Software Foundation i została ona opracowana na podstawie Wikipedii, tutaj możesz znaleźć artykuł źródłowy oraz autorów. Warunki użytkowania Encyklopedii znajdziesz na tej stronie.
Prezentowane filmy poczhodzą z serwisu YouTube, portal zgapa.pl nie jest ich autorem i nie ponosi odpowiedzialności za ich treści.