Yeti – przyjęta powszechnie na Zachodzie nazwa mitycznego przedstawiciela niezidentyfikowanego gatunku (gatunków) zwierzęcia lub człowieka, występującego jakoby w odludnych, wysokogórskich rejonach Himalajów (Indie, Nepal, Tybet, Bhutan); obiekt badań kryptozoologii.
Wiara w istnienie yeti jest dość powszechna wśród tubylców, z ich ust pochodzą opowieści o bezpośrednich spotkaniach z nieznanymi zwierzętami(?), ludźmi(?) lub (według ich wierzeń religijnych) demonami. Pewne fakty sprawiają, że problem istnienia yeti zasługuje na poważniejsze potraktowanie niż tylko jako przejaw swoistego folkloru czy religii mieszkańców Himalajów. Tajemnicze istoty były również kilkunastokrotnie obserwowane przez zachodnich podróżników lub himalaistów, znacznie częściej zauważano przypisywane im odciski stóp w śniegu (pierwsze wzmianki w zachodniej literaturze z XIX wieku).
Na podstawie opisów tubylców, analizy odkrytych śladów oraz relacji z przypuszczalnych obserwacji, yeti można scharakteryzować jako dużą, dwunożną istotę, o postawie wyprostowanej, silnie owłosioną lub raczej pokrytą ciemnym, rzadziej rudym albo srebrzystym futrem, zbliżoną wyglądem do niedźwiedzia, wielkiej małpy człekokształtnej czy wręcz istoty ludzkiej. Niekiedy mowa jest o zbliżonej do ludzkiej budowie twarzy i łap (dłoni), itp. Według innych relacji są to istoty podobne do niewielkich małp.
Przeważająca liczba kryptozologów zaprzecza jednak istnieniu yeti, uważając je za istoty legendarne. Przemawia za tym brak przekonywujących, bezpośrednich dowodów na ich istnienie, np. w postaci fotografii, zwłok czy wreszcie schwytania żywego osobnika tego gatunku.
  • Większość obserwacji była dokonywana w niesprzyjających warunkach, zazwyczaj z dużej odległości. Widziane obiekty mogły być złudzeniami optycznymi, znanymi gatunkami zwierząt lub po prostu ludźmi, przykładowo wędrującymi buddyjskimi czy hinduskimi ascetami (sadhu), prowadzącymi pustelniczy tryb życia w bezludnych obszarach.
  • Odkrycia ślady olbrzymich stóp, należące jakoby do yeti, można interpretować również jako tropy niedźwiedzia wytopione przed słońce i w ten sposób powiększone do nienaturalnych rozmiarów. Przeciwko takiemu wytłumaczeniu przemawia fakt, że niedźwiedzie to istoty zasadniczo czworonożne, natomiast ślady bez wątpienia pozostawiała istota dwunożna.
  • Tak zwane „skalpy yeti”, przechowywane m.in. w tybetańskich klasztorach, w większości przypadków okazywały się być fragmentami futer niedźwiedzi lub małp. Niektórych jednak nie udało się jednoznacznie przypisać do znanych dotychczas gatunków. Znaleziony w 1950 r. fragment sierści i zmumifikowany palec zostały opisane przez zoologów i antropologów jako "nieomal że ludzkie" i "zbliżone pod pewnym względami do tych, które mogły należeć do człowieka neandertalskiego".
  • Nie można wykluczyć fantazjowania obserwatorów lub nawet faktu, że stali się oni ofiarami celowych mistyfikacji. Wątpliwe jest to w przypadku obserwacji dokonywanych przez himalaistów na znacznych wysokościach i w dużym oddaleniu od siedzib ludzkich.
  • Niektóre opowieści o spotkaniu z yeti są tak kuriozalne, iż trudno uznać je za wiarygodne. Relacja kapitana d'Auvergue z 1938 r. głosi, że gdy podczas samotnej podróży przez Himalaje uległ ślepocie śnieżnej, od niechybnej śmierci uratowała go prawie trzymetrowa istota, wyglądająca jak prehistoryczny człowiek, która opiekowała się nim do momentu odzyskania zdrowia. (Relacje tubylców wspominają raczej o wrogim stosunku yeti do ludzi, spotkania kończyły się czasami zranieniem, porwaniem lub zabiciem człowieka).
  • Mało prawdopodobnym wydaje się fakt niemożności bezpośredniego zaobserwowania czy schwytania tak wielkiego zwierzęcia. Z drugiej strony, inny duży ssakokapi, został odkryty dopiero w 1901 r.
  • Żadna z organizowanych w XX w. dużych ekspedycji nie zdołała dostarczyć dowodów na istnienie yeti. Wśród nich najbardziej znana była wyprawa sir Edmunda Hillary'ego w 1960 r. W ciągu 10 miesięcy, mimo wykorzystania nowoczesnego sprzętu obserwacyjnego i działań na szeroką skalę, nie uzyskała ona nawet poszlak wskazujących na jego obecność. Zdaje się, że taka metoda poszukiwań z góry skazana była na niepowodzenie, ponieważ (zakładając istnienie yeti) należałoby je uznać za istoty płochliwe i unikające, o ile to możliwe, spotkań z większymi grupami ludźmi. Dotychczasowe, bezpośrednie kontakty tubylców z yeti były raczej przypadkowe i niespodziewane dla obu stron.
Niektórzy znawcy tematu (np. Desmond Doig - uczestnik wyprawy E. Hillary'ego) uważają, że z yeti można utożsamiać przedstawicieli trzech różnych gatunków zwierząt. Jednym z nich, opisywanym przez Szerpów jako duże, włochate zwierzęta atakujące owce, może być tybetański niedźwiedź błękitny (Ursus arctos pruinosis), rzadki gatunek, znany na Zachodzie tylko z okazów w postaci skór, kości i czaszki. Kolejnymi („małe yeti”) - gibbony (Hylobatidae), małpy z rodziny wąskonosych, chociaż Himalaje są poza uznawanym zasięgiem ich występowania. Trzeci to „właściwy” yeti, duża dzika małpa pokryta czarnym lub rudym futrem występująca do wysokości ponad 6000 metrów, dotychczas nie znana nauce.
Podsumowując – jakkolwiek nikt do tej pory nie udowodnił hipotezy, że yeti to nieznany gatunek zwierzęcia czy nawet człowieka, tym niemniej brak jest także argumentów całkowicie wykluczających jego istnienie. Problem pozostaje więc nie rozwiązany.
Publikacja wraz ze zdjęciami jest udostępniona w Encyklopedii "Zgapedia" części portalu zgapa.pl. Treść objęta jest licencją GNU FDL Wolnej Dokumentacji w wersji 1.3 lub dowolnej pózniejszej opublikowanej przez Free Software Foundation i została ona opracowana na podstawie Wikipedii, tutaj możesz znaleźć artykuł źródłowy oraz autorów. Warunki użytkowania Encyklopedii znajdziesz na tej stronie.