Wojskowe siły pokojowe nie są pomysłem współczesnych. Konflikt zbrojny na Krecie w latach 1897–1898 został zażegnany właśnie dzięki międzynarodowemu zaangażowaniu kilku państw europejskich i wydzielonych do tego celu oddziałów wojskowych i okrętów, których zadaniem było przywrócenie pokoju na wyspie.
W XIX wieku Grecja stała się modna w Europie. Nikt nie przypuszczał, że pobudzi to nacjonalizm grecki, który zresztą niemal natychmiast starł się z nacjonalizmem tureckim. Nie mogły mu zapobiec żadne struktury bezpieczeństwa międzynarodowego, gdyż takie ówcześnie nie funkcjonowały. Pokój mógł jednak być chroniony tylko przez poszczególne państwa lub ich grupy na podstawie stosownych umów między nimi.
Konflikt etniczny grecko-turecki ujawnił się na Krecie zamieszkałej przez prawie 300 tys. ludzi. Władze wyspy były w trudnej sytuacji. Musiały importować zboże, aby zapewnić byt mieszkańcom. Podział dóbr doczesnych spowodował socjalny rozłam wśród ludności, która była podzielona zarówno pod względem etnicznym, jak i religijnym. Mniejszość muzułmańska (około 88 tys.), której przedstawiciele sprawowali władzę, zdominowała większość grecką (około 205 tys.) o poglądach ortodoksyjnych.

Wybuch walk

Pierwsze niepokoje wybuchły na wyspie wiosną 1896. Przyrzeczone mieszkańcom wyspy przez Wysoką Portę (rząd turecki) reformy uspokoiły jednak na krótko złe nastroje. 4 lutego 1897 podczas ramadanu doszło ponownie do starć. Zginęło 36 Turków i 18 Greków. Był to początek eskalacji walk etniczno-religijnych. Po 10 dniach na wyspie wylądował grecki korpus interwencyjny (1800 żołnierzy) pod dowództwem płk. Vassosa. Do niego dołączyło 3000 powstańców greckich. Wkrótce jednak ich liczba wzrosła do 30 tys. Przewodzili im oficerowie greccy. Cała Kreta została objęta wojną, którą historycy porównują do wydarzeń w byłej Jugosławii.

Międzynarodowy mechanizm bezpieczeństwa

Europejskie mocarstwa morskie – Wielka Brytania, Francja, Rosja, Włochy, Austro-Węgry i Niemcy były zainteresowane stabilizacją sytuacji i pokojem na Krecie, która leżała przecież na ważnych szlakach morskich na Morzu Śródziemnym. W chwili wybuchu walk wysłały przede wszystkim okręty wojenne do ochrony swych obywateli na wyspie. Okręty miały także działać odstraszająco na zwaśnione strony. Działania dotyczące wydarzeń na wyspie były koordynowane na drodze dyplomatycznej między państwami, gdyż nie było jeszcze organizacji bezpieczeństwa na dzisiejszą skalę. Siły wojskowe wzajemnie roztaczały opiekę nad obywatelami państw w rejonach walk. I tak np. okręty austro-węgierskie ochraniały obywateli niemieckich do czasu przybycia Cesarskich Sił Morskich.
W krótkim terminie wokół ówczesnej stolicy Krety Canei (dzisiejsza Chania) udało się utworzyć strefę przy użyciu kontyngentów wojskowych 5 państw (bez Niemiec) w celu neutralizacji wystąpień zbrojnych stron. Niektóre obiekty (forty) tureckie zostały obsadzone przez mieszane siły wojskowe, np. Fort Subaszi pod Caneą.
Zgodne działania wojsk przypisuje się wojskowemu profesjonalizmowi oraz jednoznacznym ustaleniom politycznym dotyczącym przywrócenia pokoju na Krecie. Jednoznaczne też były wzajemne ustalenia uczestników akcji w kwestii dowodzenia siłami. Utworzono tzw. Radę Admiralską z najwyższych rangą dowódców poszczególnych sił wojskowych wysłanych na wyspę. Przewodnictwo radą przyjął włoski wiceadmirał Canevaro. W skład rady weszli kontradmirałowie: Harris (Brytyjczyk), Portier (Francuz), Andriejew (Rosjanin) i Hinke (Austriak) oraz komandor Köllner (Niemcy). Językiem współdziałania został francuski. Łączność sygnalizacyjną (optyczną) między wojskami sojuszniczymi (Caneą i półwyspem Akrotiri) zapewniał oficer floty austro-węgierskiej.
Współdziałanie między poszczególnymi kontyngentami wojskowymi było bez zarzutu. 2 marca przeciwko zbuntowanym żandarmom tureckim wystąpił nawet mieszany oddział wojska złożony z żołnierzy wszystkich sześciu armii (po 20 z każdej narodowości). Obowiązywała zasada, że zawsze w akcji dowodził najwyższy rangą oficer. W wypadkach wątpliwych stanowisko zajmowała Rada Admiralska. Kwestie narodowościowe zeszły na drugi plan.

Przebieg operacji pokojowej

Praktycznie już w przeddzień wybuchu zamieszek na Krecie (3 lutego 1897) zespół okrętów austro-węgierskich (Maria Teresa i Sebenico) zakotwiczonych w Pireusie otrzymał zadanie wzięcia kursu na Kretę w celu udzielenia pomocy humanitarnej. Rzeczywiście, okręty przyjęły na pokład 2000 uciekinierów z rejonów objętych powstaniem w okolicach Canei. Konflikt rozszerzył się jednak na inne miasta. Rabowano broń. Miały miejsce masakry ludności. Z wyspy uciekł gubernator turecki. W związku z tym zostały zwiększone zadania mandatowe sojuszniczych sił wojskowych. Zezwolono im – w razie konieczności – na wysadzenie desantów. W końcu siły międzynarodowe obsadziły Caneę.
Pierwsza_operacja_sił_pokojowych -

W tym czasie siły greckiego płk. Vassosa umocniły się w głębi wyspy i na półwyspie Akrotiri, skąd ostrzeliwano osiedla położone wokół jego wojsk. Połączone zespoły okrętów odpowiedziały ogniem. Głównodowodzący admirał Canevaro zarządził blokadę morską Krety. Zależało mu na tym, aby bezczynnością nie podrywać prestiżu mocarstw uczestniczących w operacji. Mocarstwa zaakceptowały działanie Rady Admiralskiej i wkrótce – z powodu eskalacji walk na wyspie – wysłały dalsze siły morskie. Liczba okrętów wzrosła do 68 (23 włoskie, 19 brytyjskich, po 9 rosyjskich i austro-węgierskich, 7 francuskich i 1 niemiecki). W końcu dowódcy eskadr morskich zażądali od swoich rządów skierowania na Kretę oddziałów wojsk lądowych. Każde z państw (poza Niemcami) wysłało kontyngenty w sile batalionu, np. Austro-Węgry – 2 batalion 87 Pułku Piechoty (676 żołnierzy). Batalion otrzymał zadanie obsadzenia Sudy i fortu Isseddin oraz ochrony drogi między zatoką Suda (bazą operacyjną flot) i Caneą (w rejonie której leżał punkt ciężkości konfliktu). Podobne zadania otrzymały pozostałe bataliony.
16 kwietnia 1897 Turcja wypowiedziała wojnę Grecji. Rada Admiralska zdecydowała się więc rozbroić strony i spowodować repatriację korpusu płk. Vassosa. Rozbrojenie powstańców musiało jednak być przeprowadzone z wyczuciem. Zadanie to otrzymał płk Guzek – dowódca 2 batalionu 87 Pułku Piechoty. Przedsięwzięcie zabezpieczało międzynarodowe zgrupowanie uderzeniowe złożone z: dwóch kompanii piechoty włoskiej, półtorej kompanii austro-węgierskiej, oddziału niemieckich marynarzy, 40 żołnierzy brytyjskich, plutonu francuskiego piechoty morskiej oraz oddziałów – rosyjskiego i czamogórskiego. Osłonę ogniową rozbrojenia miała realizować załoga Canei. Rozbrojenie sił odbyło się bez większych problemów. Na przedmieściach Canei powstańcy oddali około 700 egzemplarzy broni. Walki wokół miasta znacząco więc osłabły.
W tej sytuacji wojska pokojowe przeszły do działań mających na celu rozdzielenie walczących stron. Organizowano posterunki obserwacyjne i kontrolne oraz patrolowanie. W wypadku pojawienia się nowych ognisk konfliktu interweniowały międzynarodowe siły uderzeniowe, tłumiąc walki. 26 maja udało się nakłonić grecki korpus interwencyjny do opuszczenia Krety. Nastąpiła normalizacja sytuacji. Wojska pokojowe przystąpiły do urządzania garnizonów, zwracając uwagę przede wszystkim na warunki bytowania żołnierzy. Uroczyście obchodzono święta państwowe uczestników operacji.
Rządy mocarstw europejskich w tym czasie szukały rozwiązań politycznych konfliktu. Po dłuższych pertraktacjach ustanowiono (pod zwierzchnictwem tureckim) chrześcijańskiego gubernatora Krety – księcia Jerzego (drugi syn króla greckiego). Skończyła się więc wojna grecko-turecka. Połączone siły wojskowe zostały wycofane z wyspy wiosną 1898. Uznano, że spełniły swe zadanie, przywracając na wyspie. Jednakże pokój na wyspie nie utrzymał się długo. W 1908 wybuchło ponownie powstanie i wyspa została przyłączona do Grecji.
Sukces operacji pokojowej, jak się ocenia, był możliwy dzięki jednoznacznej postawie politycznej uczestniczących w niej mocarstw, które były zainteresowane przywróceniem pokoju na Krecie. Istotnym czynnikiem były też ściśle sprecyzowane zadania mandatowe oddziałów wojskowych wydzielonych do operacji pokojowej oraz prosta struktura ich dowództwa, a także odpowiednie kompetencje. Przekonano się, że żołnierze zawodowi są bardzo kompatybilni i potrafią sprawnie się porozumieć – bez względu na narodowość. Sukces w przywróceniu pokoju był też wynikiem geograficznego położenia wyspy, która mogła być łatwo zablokowana, przewagi ogniowej i morskiej sił pokojowych nad zwaśnionymi stronami oraz zakończenia wojny między Grecją i Turcją.
Publikacja wraz ze zdjęciami jest udostępniona w Encyklopedii "Zgapedia" części portalu zgapa.pl. Treść objęta jest licencją GNU FDL Wolnej Dokumentacji w wersji 1.3 lub dowolnej pózniejszej opublikowanej przez Free Software Foundation i została ona opracowana na podstawie Wikipedii, tutaj możesz znaleźć artykuł źródłowy oraz autorów. Warunki użytkowania Encyklopedii znajdziesz na tej stronie.