Jan Heweliusz – polski prom kolejowo-samochodowy typu Ro-Ro, wybudowany w roku 1977 w stoczni Trosvik (Brevik, Norwegia). Miał wspomagać w przewozach samochodów ciężarowych i wagonów towarowych bliźniaczą jednostkę MF Kopernik.
  • długość: 125,66 m
  • szerokość: 17,02 m
  • zanurzenie: 4,31 m
  • ładowność: 37 wagonów towarowych i 17 TIRów lub 47 TIRów
  • przewozy: nie oferowano przewozów pasażerskich (za pasażerów uznawano kierowców TIRów)
  • prędkość maksymalna: 14 węzłów
  • nośność: 2500 ton
  • pojemność rejestrowa brutto: 3015 BRT
Zatonął 14 stycznia 1993 ok. godz. 4:36 (przechył rozpoczął się ok. godz. 4:10; o godzinie 4:36 przechył wzrósł do 35° oraz doszło do odpadania ładunków od pokładów; ostatecznie prom obrócił się do góry dnem o godz. 5:12) na Morzu Bałtyckim niedaleko Rugii w czasie rejsu ze Świnoujścia do Ystad podczas niespotykanie silnego sztormu – o sile ponad 12 stopni w skali Beauforta!
Jak opowiadał potem jeden z marynarzy z promu Nieborów, tej nocy niebo chciało się połączyć w morzem - 6-metrowe fale, wicher dmący z prędkością 180 km/h oraz pył wodny powstający poprzez zrywanie grzbietów fal przez wiatr, pędziły na dziób jego statku, ograniczając widoczność do kilku metrów, kapitan zerwany ze snu kierował na boso. Na bliźniaczym promie HeweliuszaKoperniku na przyrządzie do pomiaru wiatru skończyła się skala! Mimo to wszystkie promy wyszły tej nocy w morze, bo ruch był olbrzymi - następne TIRy już czekały na nabrzeżu na przeprawę do Szwecji. Ze względu na silny wiatr boczny wbrew zaleceniom załoga uruchomiła system kompensacji przechyłu (system ten przeznaczony jest do wyrównania obciążenia ładunkiem, i przed wyjściem w morze powinien był być dezak­tywo­wany, gdyż nie jest w stanie z wyprzedzeniem reagować na nagłe zmiany przechyłu statku). W wyniku chwilowego zmniejszenia naporu wiatru statek zmienił kurs, przez co wiatr zamiast działać na zabalastowaną burtę działał na przeciwległą i dwie dotychczas równoważące się siły zostały zsumowane. Około godziny 4 potężny huragan uderzył w burtę statku. Prom zaczął się przechylać. Po tym jak mocowania się pozrywały i ciężarówki zaczęły się przemieszczać po pokładach i rozsypywać ładunki, nie było już ratunku. O godzinie 5:12 prom przewrócił się. Wszyscy pasażerowie zostali zaskoczeni we śnie.
Prom płynął z pełną prędkością, ponieważ przy wyjściu ze Świnoujścia miał ponad dwie godziny opóźnienia ze względu na remont furty rufowej. Jan Heweliusz wyszedł w morze pięć minut po północy - 14 stycznia 1993 roku z 2-godzinnym opóźnieniem. Pięć minut wcześniej port opuszczał prom Silesia Polskiej Żeblugi Bałtyckiej. Został on zaraz po minięciu pław na torze wodnym na podejściu do Świnoujścia wyprzedzony przez MF "Heweliusz", który z pełną prędkością kierował się do Ystad, aby nadrobić opóźnienie.
W sumie prom miał przed zatonięciem 28 wypadków: przechylał się na pełnym morzu, przewracał na nabrzeża w portach, zderzał z kutrami rybackimi, miał awarię silnika, a we wrześniu 1986 roku wybuchł na nim pożar. Prom płynął wówczas ze Świnoujścia do Ystad z 33 marynarzami, 6 pasażerami, 26 wagonami kolejowymi i 6 TIRami. W czasie rejsu w agregacie jednej z naczep-chłodni ciężarówek zaparkowanych na wyższym pokładzie samochodowym (prom miał dwa pokłady - wyższy - samochodowy i niższy - kolejowy) doszło do zwarcia i wybuchł pożar. Ciężarówka spłonęła, ogień przeniósł się na nadbudówki. Armator Polskie Linie Oceaniczne wykonał nielegalny w prawie morskim remont i zalał spalony pokład betonem (potem stwierdzono że nielegalna wylewka betonu przeciążyła go o 115 ton i powiększyła problemy ze statecznością, które miał już od pierwszego rejsu ze względu na wadliwie zbudowaną zawietrzną nadbudówkę oraz wadliwy system balastowy.
Z katastrofy uratowano 9 osób, 6 osób uznano za zaginione (Węgrzy, Szwedzi i Polacy), 49 zginęło (m.in. austriacki kierowca Erwin Pappenscheler oraz szwedzki szofer Ingvar Andersson). Na pokładzie było 35 kierowców TIRów z Polski, Szwecji, Węgier, Jugosławii, Austrii, Czech i Norwegii. Prom przewoził 28 TIRów załadowanych m.in. papierem, meblami, magazynami erotycznymi, krzewami, plazmą krwi, cebulą, pustymi butelkami szklanymi, naczyniami, stalą, aluminium, szkłem, paletami, konserwami, odzieżą i ziarnem słonecznikowym. Pojazdy należały między innymi do firm Pekaes Warszawa, Scanspol (Polska), Scansped (Szwecja), Danzas (Austria), Schenker (Austria), ASG Logistic (Norwegia), Marfina Transit AB (Szwecja), LKW Walter (Austria), Combitrans (Polska) oraz węgierskiej firmy Hungarocamion z Budapesztu, która utraciła na promie 4 TIRy: MAN 25.372 z ładunkiem 41 ton ziarna słonecznikowego, Mercedes załadowany 23 tonami żarówek oraz 2 Renault Magnum, które jechały z pustymi naczepami po ładunek do Szwecji. Dwa pojazdy firmy Scanspol wiozły butelki szklane, zaś 3 ciężarówki Pekaesu załadowane były krzewami, cebulą i plazmą krwi. Na promie znajdowało się też 10 wagonów kolejowych (3 z Rumunii, 2 z Węgier, 2 z Czechosłowacji, 2 z Austrii i jeden ze Szwecji). Wiozły one meble, sprzęt kempingowy oraz zrolowaną stal.
Jako przyczynę Odwoławcza Izba Morska uznała zły stan techniczny statku i błędy kapitana (ta część orzeczenia budzi kontrowersje). Sprawa została skierowana do Strasburga; wyrok jest spodziewany w styczniu 2005.
Sprawę badał dziennikarz - Marek Błuś z Gdańska (kapitan ż.w., wykładowca Akademii Morskiej), ale jego publikacje opisujące prawdziwe machlojki armatora spowodowały oskarżenia armatora. Ceniony i życzliwy dziennikarz musiał zaprzestać publikacji. (Heweliusz należał do PLO a eksploatowany był przez spółkę córkę PLO - Eurafrika).
Wrak osiadł na głębokości ok. 30 m p.p.m. Jest często odwiedzany przez nurków. Pod wpływem ciężaru TIRów urwała się nadbudówka.
Ostatnim kapitanem statku był Andrzej Ułasiewicz, który zginął w czasie katastrofy.
W katastrofie zginęli:
Załoga: Andrzej Ułasiewicz, Tomasz Brudnicki, Kazimierz Choszcz, Mieczysław Ostrzyniewski, Stanisław Pacek, Leszek Pyciński, Teresa Sienkiewicz, Marek Behrendt, Ryszard Cikota, Roger Janicki, Andrzej Korzeniowski, Tadeusz Łastowski, Józef Noga, Paweł Sobociński, Janusz Subicki, Bronisław Szychta, Kazimierz Szpilman, Janusz Szydłowski, Zenon Wawrzak, Mieczysław Kolberg.
Pasażerowie: Lars Borje Lenartsson, Per Martens, Henryk Owczarczyk, Erwin Pappenscheller, Ryszard Pałka, Władysław Półtorak, Jochan Reischer, Istvan Small, Witold Staszkiewicz, Zdzisław Sosnowski, Michaly Warga, Radka Milena Vasić, Małgorzata Gajowska, Dymitr Vasić, Ferenc Vegh, Peter Weissenbacher, Ingvar Andersson, Lajos Balzas, Vaclaw Condil, Josef Furulyas, Czesław Gorlewski, Ingvar Kjell Hakansson, Witold Krawczyk, Bo Karlsson, Agnieszka Goldman, Marek Kośny, Barbara Zaborska, Conny Irskog oraz 6 innych kierowców oraz rodzina Eichertów (ojciec z córką).
Publikacja wraz ze zdjęciami jest udostępniona w Encyklopedii "Zgapedia" części portalu zgapa.pl. Treść objęta jest licencją GNU FDL Wolnej Dokumentacji w wersji 1.3 lub dowolnej pózniejszej opublikowanej przez Free Software Foundation i została ona opracowana na podstawie Wikipedii, tutaj możesz znaleźć artykuł źródłowy oraz autorów. Warunki użytkowania Encyklopedii znajdziesz na tej stronie.