i polska granatowa policja w Krakowie, 1941

Policja Polska Generalnego Gubernatorstwa (niem. Polnische Polizei im Generalgouvernement) znana lepiej jako Granatowa Policja (niem. Blaue Polizei) – policja komunalna finansowana przez polskie samorządy (szczątkowe struktury samorządowe pozostające pod nadzorem niemieckiej administracji cywilnej), podporządkowana lokalnym komendantom niemieckiej policji porządkowej – Ordnungspolizei; najwyższym szczeblem struktury Policji Polskiej było stanowisko komendanta miejskiego lub powiatowego. Nazwa policji pochodzi od granatowego koloru noszonych mundurów. Analogiczne policje istniały we wszystkich okupowanych krajach.

Powstanie formacji

Formalnie została powołana w dniu 17 grudnia 1939 roku na podstawie rozporządzenia Generalnego Gubernatora Hansa Franka, na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Pod groźbą kary śmierci powoływało ono do służby przedwojennych policjantów. Źródłem pierwszych uzupełnień stali się policjanci wysiedleni z ziem wcielonych do Rzeszy. Przez cały okres okupacji większość granatowych policjantów rekrutowała się z przedwojennych policjantów polskich.
Niemcy nałożyli na dotychczasowy aparat Policji Państwowej obowiązek pełnej, bieżącej ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Według rozkazu Heinricha Himmlera z 5 maja 1940 roku „zapewnienie ogólnej służby policyjnej w GG jest zadaniem polskiej policji. Niemiecka policja wkracza tylko wówczas, jeśli wymaga tego interes niemiecki oraz nadzoruje polską policję”. Granatowa policja była całkowicie podporządkowana lokalnej policji niemieckiej, nie istniało centralne dowództwo, dowództwo polskie nie wykraczało poza szczebel powiatu.

Funkcjonowanie PP

Stan osobowy
  • Liczebność Policji Polskiej (posterunkowych/oficerów):
    • styczeń 1940 – 8630/175
    • grudzień 1940 – 10 289/201
    • kwiecień 1942 – 11 291/209
    • styczeń 1943 – łącznie około 12 000
    • maj 1944 – łącznie około 12 500
  • Liczebność Policji Kryminalnej (funkcjonariuszy łącznie):
    • marzec 1940 – 1173
    • lipiec 1940 – 1302
    • grudzień 1942 – 1790
    • maj 1944 – 2800
Stopnie obowiązujące w PP
W nawiasach podano odpowiedniki stopni Wojska Polskiego i policji niemieckiej:
  • funkcjonariusz (szeregowy/Unterwachtmeister)
  • posterunkowy (kapral/Wachtmeister)
  • st. posterunkowy (plutonowy/Hauptwachtmeister)
  • przodownik (sierżant/Meister)
  • st. przodownik (starszy sierżant/Obermeister)
  • podkomisarz (podporucznik/Leutnant)
  • komisarz (porucznik/Oberleutnant)
  • nadkomisarz (kapitan/Hauptmann)
  • podinspektor (major)
  • inspektor (podpułkownik/Oberstleutnant)
Przez tę formację w latach 1940-1944 przewinęło się 16-18 tysięcy osób (formacja miała dużą śmiertelność – przyjmuje się, że w roku 1942 średnio co 4 dni ginął jeden policjant). Składała się ona niemal wyłącznie z Polaków, poza nimi w PP służyło około 200 Ukraińców (w latach 1940-1942 wszyscy przeszli do Ukraińskiej Policji Pomocniczej bądź zrezygnowali ze służby) i około 700 Białorusinów mających przed wrześniem 1939 roku obywatelstwo polskie. Pojawiające się w różnych źródłach informacje, jakoby do PP GG przyjmowano Litwinów nie mają pokrycia w faktach. Policjantów obowiązywało umundurowanie przedwojenne z niewielkimi modyfikacjami wprowadzanymi sukcesywnie przez Niemców. Pierwszą było usunięcie na przełomie 1939/40 orłów z czapek i zastąpienie ich herbami powiatowymi. Nadal jednak – paradoksalnie – Godło Rzeczypospolitej Polskiej (usuwane niemal doszczętnie w GG – innym wyjątkiem były monety – ale już nie banknoty – bite/emitowane przez pozostający pod niemiecką administracją okupacyjną Bank Emisyjny w Polsce) widniało na guzikach mundurowych do końca 1943. Potem obowiązywały guziki niemieckiej żandarmerii, tak zwane „groszki”. Wyposażenie funkcjonariusza stanowił najczęściej pistolet z 5-20 nabojami lub karabin z 10-60 sztukami amunicji (od maja 1944 roku policjanci dostawali maksymalną ilość amunicji). Dopełnieniem była pałka. W przeciwieństwie do policji przedwojennej, „granatowi” policjanci broni białej (t.j. szabel i bagnetów) nie nosili.
Do stałych czynności Policji Polskiej należały: patrole prewencyjno-interwencyjne, nadzór nad stanem sanitarnym, regulacja ruchu kołowego, służba na dworcach kolejowych, nadzór nad obowiązkiem meldunkowym. Dochodził do tego nadzór nad bierną obroną przeciwlotniczą oraz szkolenie policyjne Żydowskiej Służby Porządkowej, sprawującej wewnętrzną służbę w gettach.
Bardzo niewielkie uprawnienia Policja Polska miała natomiast w stosunku do Niemców, zarówno umundurowanych jak i cywilnych – mogła interweniować tylko w wypadku zabójstwa. Władze okupacyjne dopuszczały interwencję w stanie wyższej konieczności oraz w przypadku braku policji niemieckiej na miejscu zdarzenia.
W 1940 roku pion śledczy został wyłączony z Policji Polskiej i przekształcony w Policję Kryminalną (PK). W ramach niemieckiej Policji Kryminalnej (Kripo) istniały odtąd oddziały polskiej PK. Dyrekcje PK, obejmujące jurysdykcją miasto i powiat, istniały w Warszawie, Krakowie, Lublinie, a od 1941 roku we Lwowie. W dystrykcie Radomskim w każdym komisariacie PP istniały 2-3 osobowe agentury kryminalne. Kadra Policji Kryminalnej szkolona była w Szkole Policji Bezpieczeństwa i SD w Rabce Zdroju.
Aby uzupełnić niedobory kadrowe PP, powołano 1 października 1941 roku w Nowym Sączu Szkołę Policyjną Policji Pomocniczej Generalnego Gubernatorstwa. Przez cały okres istnienia (do sierpnia 1944 roku) przeszkoliła ona 2800-3000 kandydatów. Komendantem szkoły był major Wincenty Słoma (w czasie I wojny światowej służył w żandarmerii austriackiej, a potem w polskiej), a jego pierwszym zastępcą major Antoni Pikor. W Krakowie, stolicy Generalnego Gubernatorstwa, mieścił się „Sąd SS i Policji” który miał jurysdykcję nad funkcjonariuszami PP (PK od 5 maja 1942 roku). W czerwcu 1944 roku, wskutek zbliżania się frontu i wzmożenia polskiej działalności partyzanckiej regulaminy uległy znacznemu zaostrzeniu, czego efektem było „wciągnięcie” pod jurysdykcję tego sądu również członków rodzin policjantów.
Za „samowolne opuszczenie służby przez członków policji cudzoziemskiej w Generalnym Gubernatorstwie” bądź utratę broni, czy munduru, funkcjonariuszowi groziło skierowanie do obozu koncentracyjnego. Od początku 1942 roku utratę broni na służbie karano śmiercią. Z tego powodu Armia Krajowa zabroniła rozbrajania policjantów.
W 1940 roku w ośmiu wschodnich powiatach dystryktów lubelskiego i krakowskiego, a od 1941 roku także lwowskiego zostały utworzone oddziały Pomocniczej Policji Ukraińskiej. Składały się w całości z Ukraińców (część przeszła z PP; poza tym w kadrze oficerskiej było kilkudziesięciu oficerów niemieckiej policji i kilkunastu SS-manów) i na powierzonych im terenach pełniły te same funkcje co Polska Policja. Większa część kadry oficerskiej UPP była powiązana z nastawionymi antypolsko nacjonalistami ukraińskimi. W latach 1941-1944 na terenie Galicji (patrz też: rzeź wołyńska) funkcjonariusze UPP dokonali kilkuset kradzieży, podpaleń i zabójstw na ludności polskiej.
Policja granatowa została formalnie rozwiązana 15 sierpnia 1944 roku na mocy dekretu PKWN (Dz.U.R.P. Nr 2, poz. 6). Od tego czasu w szeregach PP zaczęła się szerzyć dezercja, spowodowana m.in. wywózkami internowanych przez Armię Czerwoną funkcjonariuszy w głąb ZSRR oraz zmuszaniem policjantów przez Niemców do służby o charakterze wojskowym na zapleczu frontu.

Współpraca z podziemiem

Według różnych źródeł 25-30% policjantów było członkami lub współpracownikami podziemia, głównie Armii Krajowej. Pośrednio potwierdzają to raporty oficerów niemieckiej Ordnungspolizei. O tym, jak ograniczone było zaufanie władz okupacyjnych do Policji Polskiej świadczy fakt, że żaden z trzech stopni alarmu przewidzianych przez okupanta na wypadek powstania w Warszawie nie przewidywał użycia PP. Przeciwnie, w trzecim stopniu alarmu Niemcy zakładali aresztowanie i rozbrojenie całej PP, a nawet jej fizyczną likwidację.
Od wiosny 1940 roku zaczęto tworzyć w PP konspiracyjne struktury. Utworzono tajny sztab oraz kaptowano do współpracy funkcjonariuszy wszystkich szczebli. Tworzono całe „struktury poziome” – w każdym większym komisariacie istniała tajna organizacja, a w mniejszych i w prowincjonalnych posterunkach starano się mieć „zaufanych” podoficerów i oficerów.
Owe tajne struktury miały się ujawnić po klęsce III Rzeszy, której oczekiwano na froncie zachodnim w maju i czerwcu 1940 roku. Jednakże Gestapo 7 maja 1940 roku dokonało aresztowania 69 oficerów Policji Polskiej dystryktu warszawskiego, na czele z ppłk Marianem Kozielewskim, przedwojennym komendantem Policji Państwowej na M.St. Warszawę i urzędującym komendantem Policji Polskiej w Warszawie. Było to działanie związane z realizowaną Akcją AB. Aresztowania te doprowadziły do częściowej likwidacji struktur podziemnych w PP. Część oficerów została zwolniona, część osadzono w tworzonym właśnie wówczas obozie koncentracyjnym Auschwitz, a część zrezygnowała ze służby.
Pod wpływem ww. wydarzeń stworzono plan współpracy Policji Polskiej z Polskim Państwem Podziemnym składający się z trzech punktów:
  1. Odbudowa i budowanie nowych struktur o charakterze tajnym wewnątrz Policji Polskiej i Policji Kryminalnej,
  2. Czynny udział policjantów w działaniach konspiracyjnych,
  3. Doraźna pomoc podziemiu i niezorganizowane formy oporu.
Struktury podziemne, które opierały się jednostkach organizacyjnych i funkcjonariuszach Polskiej Policji i Policji Kryminalnej, to przede wszystkim:
  1. Państwowy Korpus Bezpieczeństwa
  2. Referat Policyjny „995” w Wydziale Bezpieczeństwa i Kontrwywiadu Oddziału II Komendy Głównej AK.
Komendantem Głównym PKB został ppłk Marian Kozielewski, zastępcą ppłk S. Wasilewski, a szefem sztabu mjr B. Buyko. Od końca 1942 roku odnotowuje się coraz większa liczbę funkcjonariuszy Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa, co było konsekwencją decyzji władz Armii Krajowej o przejściu do PKB funkcjonariuszy PP związanych z konspiracją wojskową oraz funkcjonariuszy Ludowej Straży Bezpieczeństwa. Komendantem głównym został adwokat Stanisław Tabisz ze Stronnictwa Ludowego. W październiku 1943 roku liczebność całego PKB (bez dystryktu lubelskiego) wynosiła 8400 funkcjonariuszy. Z PKB współpracował Wojskowy Korpus Służby Bezpieczeństwa (WKSB) – rodzaj policji wojskowej. Obie te formacje ujawniły się w trakcie powstania warszawskiego, przejmując komisariaty Policji Polskiej. Bardzo ważnym odcinkiem działalności PP była współpraca z ogniwami kontrwywiadu wszystkich szczebli ZWZ-AK.
Powiązanie z Policją Polską posiadały wszystkie liczące się organizacje wojskowe i polityczne: od GL-AL poprzez BCh do NSZ. Kontakty operacyjne w strukturze policji miał również sowiecki wywiad wojskowy GRU.
Trzech policjantów zostało odznaczonych za pomoc Żydom medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata: Bronisław Marchlewicz, Wacław Nowińskihttp://www.yadvashem.org/righteous/bycountry/poland/waclaw_nowinski.html. i Władysław Cieśla„Rzeczpospolita”, nr 172, 2005..

Współpraca z okupantem

, 1941
Rząd RP na uchodźstwie przewidywał rozwiązanie granatowej policji i weryfikację części funkcjonariuszy, o czym mówił projekt dekretu z 26 listopada 1943http://www.gazeta.policja.pl/archiwum/3804/s12a1.html..
W formie szczątkowej formacja istniała do stycznia 1945 roku. Powojenne polskie sądy nie uznały jej za organizację przestępczą, choć wielu jej funkcjonariuszy trafiło po wojnie do więzień. Często był to efekt procesów politycznych za zgodne z prawem zwalczanie organizacji komunistycznych w II Rzeczypospolitej, ale nie brakowało także przypadków, kiedy udowodniono im przestępstwa z lat okupacji np. szmalcownictwo. W latach 1946-1952 działała Komisja rehabilitacyjno-kwalifikacyjna dla byłych policjantów, która pozytywnie zweryfikowała prawie 10 000 osób, z których ok. 2000 przyjęto do Milicji Obywatelskiej (od 1949 byli oni represjonowani). Około 600 osób skazano, w tym na karę śmierci.
Istniały dwie jednostki do zadań specjalnych składające się z polskich policjantów:
  1. Batalion Wartowniczo-Konwojowy – swoisty „oddział do zadań specjalnych” komendanta warszawskiej policji „granatowej”
  2. Batalion Specjalny Policji Polskiej dystryktu krakowskiego – powstał w kwietniu 1944, jego dowódcą był nadkomisarz Władysław Kita.
Były to zmotoryzowane oddziały przeznaczone do konwojów, działań przeciwko bandom rabunkowym i partyzantce. Praktycznie były to jedyne formacje z polskim dowództwem, które miały na uzbrojeniu większą liczbę pistoletów maszynowych i granaty.
Jednym z zadań funkcjonariuszy policji granatowej było pilnowanie bram i murów gett. W Warszawie zostali w kwietniu 1943 w przededniu planowanej ostatecznej likwidacji getta (patrz powstanie w getcie warszawskim) zastąpieni przez policję niemiecką i w sile 367 ludzi ubezpieczali (poza gettem) tyły oddziałów SS, które likwidowały getto warszawskie. Jednakże PP pełniła funkcje porządkowe wokół gett w GG do końca maja 1943 roku, kiedy została całkowicie zastąpiona w tym przez SS, które przygotowywało się do ostatecznej likwidacji gett.
Polscy policjanci musieli uczestniczyć wraz z Niemcami w łapankach, eskortowaniu ludzi do obozów przejściowych, ochronie obozów pracy przymusowej. Zmuszeni byli asystować przy egzekucjach oraz brać udział w działaniach przeciwpartyzanckich. Udokumentowano kilkanaście zbiorowych egzekucji dokonanych przez dozorowaną przez Niemców granatową policję na Polakach i Żydach. W odwet za zabitych przez podziemie policjantów pomimo interwencji polskich oficerów policji hitlerowcy z reguły dokonywali egzekucji zakładników.
Stanisław Rembek opisał w powieści Wyrok na Franciszka Kłosa w 1947 losy grodziskiego policjanta Franciszka Kłosa, zabitego w lipcu 1943, prawdopodobnie za okrucieństwo. Według powieści nakręcił film pod tym samym tytułem Andrzej Wajda.

Podobne formacje

Z Polaków oraz Ukraińców i Białorusinów z polskim obywatelstwem tworzono również jednostki niemieckiej policji pomocniczej, która jednakże była skoszarowana oraz przechodziła częściowe przeszkolenie wojskowe (głównie obsługa ckm-ów i moździerzy). Na Kresach Wschodnich, które weszły w skład Komisariatu Rzeszy Ukraina, w jednostkach tych służyli głównie Ukraińcy. Jednakże w maju i kwietniu 1943 roku zdezerterowało blisko 3.000 policjantów. Celem było przejście do oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii i uniezależnienie się od III Rzeszy. Wtedy skład wybrakowanych posterunków i kompanii został uzupełniony w dużej części przez Polaków. Tak było np. w batalionach nr 102 w Krzemieńcu, nr 103 w Maciejowie, nr 104 w Kobryniu czy w batalionie w Sarnach. Zresztą batalion z Maciejowa przeszedł w niemal w pełnym składzie na stronę AK i został włączony do 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej.
Wszystkie te jednostki nie były czysto polskie, z wyjątkiem batalionu Schutzmannschaft nr 202.

Bibliografia

  • A. Burda, Polskie prawo państwowe, PWN, Warszawa 1976
  • M. Getter, Policja granatowa w Warszawie 1939 – 1944, [1] Warszawa lat wojny i okupacji 1939-1944, Warszawa 1972, zeszyt 2
  • A. Hempel, Policja granatowa w okupacyjnym systemie administracyjnym Generalnego Gubernatorstwa: 1939-1945, Wyd. Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, Warszawa 1987
  • A. Hempel, Pogrobowcy klęski. Rzecz o policji „granatowej” w Generalnym Gubernatorstwie 1939-1945, Warszawa 1990
  • Policja Polska w Generalnym Gubernatorstwie 1939-1945, „Przegląd Policyjny”, 1999, nr 53-54
  • Andrzej Kornatowski, O płonącym Wołyniu Wspomnienia kresowiaka, NORTOM, 2006
Publikacja wraz ze zdjęciami jest udostępniona w Encyklopedii "Zgapedia" części portalu zgapa.pl. Treść objęta jest licencją GNU FDL Wolnej Dokumentacji w wersji 1.3 lub dowolnej pózniejszej opublikowanej przez Free Software Foundation i została ona opracowana na podstawie Wikipedii, tutaj możesz znaleźć artykuł źródłowy oraz autorów. Warunki użytkowania Encyklopedii znajdziesz na tej stronie.