Bronisław Kasper Malinowski (ur.7 kwietnia1884 w Krakowie - zm. 16 maja 1942 w New Haven w Stanach Zjednoczonych) był polskim i brytyjskim podróżnikiem, antropologiem społecznym i ekonomicznym, a także etnologiem, religioznawcą i socjologiem.

Osiągnięcia

Stworzył on podstawy teorii funkcjonalistycznej oraz tzw. brytyjskiej antropologii społecznej. Wprowadził nowy styl pracy terenowej: długotrwałe i głębokie zetknięcie z badaną społecznością. W okresie VI 1915 - V 1916 i X 1917 - X 1918 prowadził badania na Wyspach Trobriandzkich, które zaowocowały wieloma pracami teoretycznymi, m.in. Argonauci Zachodniego Pacyfiku, Życie seksualne dzikich.

Metoda obserwacji uczestniczącej

Do czasów Malinowskiego w antropologii dominował styl pracy oparty na lekturze i analizie tekstów (tzw. antropologia "gabinetowa"). Antropologowie rzadko wypuszczali się w teren. Skupiano się na szokujących, sensacyjnych sprawach, wybitnie odbiegających od norm świata zachodniego.
Na podstawie własnego 2-letniego doświadczenia w badaniu społeczności Trobriandczyków sformułował postulaty i reguły, którymi powinien kierować się antropolog-badacz w terenie.
Malinowski postuluje by celem antropologa-badacza uczynić
  • uchwycenie poglądu tubylca na świat widzianego jego oczyma, znalezienie typowych sposobów myślenia i odczuwania, i zrozumienie co się za nimi kryje
  • ustalenie co jest normą, zwyczajem, powszechną regułą obowiązującą w badanej społeczności
Konkretne zalecenia jego metody to:
  • Zakładać stację badawczą w znacznej odległości od ośrodka kultury, z którą związany jest dany badacz (np. od misji, w której można by mieszkać). Pozwoli to uniknąć sytuacji, w której badacz będzie przychodził do wioski jak do pracy. Ważne jest przebywanie w badanej społeczności cały czas tak by nic nie umykało uwadze i by można było wczuć się, żyć takim samym życiem jak badana społeczność. Jednak nie może to być zbyt duża odległość na wypadek zniechęcenia, rozczarowania, tęsknoty, które prędzej czy później przeżywa każdy antropolog w trakcie badań terenowych (tym sprawom Malinowski poświęca bardzo dużo uwagi).
  • Mówić w języku tubylców - trzeba się go nauczyć, na ogól bywa tak, że dopiero na miejscu. Korzystanie z usług tłumacza stanowi filtr - tłumacz często sam określa to co jego zdaniem może interesować badacza pomijając niektóre sprawy, dodając coś od siebie, nie dając badaczowi prawa wyboru. Posługiwanie się językami pidżynowymi także jest niepożądanym filtrem.
  • Badacz sam musi wypracować sobie osąd na temat badanej społeczności oraz metodologię badawczą, którą trzeba zastosować w danej sytuacji:
    • Nie może polegać na opiniach misjonarzy, itp. Z reguły są one obarczone stereotypami i dotyczą jedynie spraw powierzchownych lub sensacyjnych.
    • Nie może mieć koncepcji badań przygotowanej zawczasu. Mogłoby to spowodować, że antropolog będzie widział tylko to co chce zobaczyć tworząc skrajnie zafałszowany obraz badanej kultury.
    • Nie może projektować (w znaczeniu psychologicznym) swoich przekonań itp. na badaną kulturę.
    • Nie może podpowiadać rozwiązań nieobecnych w tej społeczności, a przyniesionych z kraju badacza, choćby to miało usprawnić, załatwić coś szybciej, itp. Pozwala to unikąć niepotrzebnej ingerencji w naturalny bieg życia tej społeczności i poznać metody jakimi ona sama sobie radzi z wynikłymi problemami
  • Obowiązkiem badacza jest respektowanie praw, reguł, obyczajów, kanonów zachowania obecnych. Powinien on też odznaczać się umiejętnościami wyczuwania co może należeć do złych lub dobrych manier w danej kulturze.
  • Antropolog-badacz musi stać się elementem, który nie zakłóca życia społeczności. Musi być przez nią zaakceptowany najpełniej jak tylko się da - w sytuacji gdy ktoś czuje, że jest obserwowany, nie zachowuje się w swój naturalny sposób. Okres przyzwyczajania do osoby badacza zawsze jest obecny. W czasie badań tubylcy nie muszą i na ogół nie zrozumieją celu pobytu antropologa, choć oczywiście wytłumaczą to sobie na swój sposób.
Malinowski zaleca też postawę aktywnego łowcy, kogoś kto przebywa wśród krajowców o różnych porach dnia i nocy, stara się jak najwięcej zobaczyć, jest najlepiej jak tylko się da zorientowany w tym co i gdzie będzie się dziać (obrzędy, uroczystości, itp.)
Malinowski uważa, że konieczne jest notowanie swoich spostrzeżeń na bieżąco, najlepiej w trakcie rozmów z tubylcami. Jeśli to "nie wypada", tzn. jest sprzeczne z zasadami lokalnego savoir vivre'u, zrobić to należy tuż po skończonej rozmowie. Badacz nie może mieć nigdy zbyt dobrego wyobrażenia o swojej pamięci. Sugeruje prowadzenie dzienniczka etnograficznego do zapisywania codziennych, często z pozoru błahych obserwacji. Po jakimś czasie można z ich pomocą zebrać spory materiał badawczy i/lub po analizie odkryć coś czego nie zauważało się na pierwszy rzut oka.
Metoda została spisana przez Malinowskiego na Wyspach Kanaryjskich, jednak powstawała (notabene zgodnie ze swoimi regułami) na wyspach Trobriandzkich - do dzisiejszych czasów właściwie nie uległa zmianie.
Czasy antropologii "gabinetowej" bezpowrotnie już minęły. Obecnie by uzyskać doktorat z antropologii należy przeprowadzić wielomiesięczne badania w terenie. Metoda obserwacji uczestniczącej stanowi rewolucyjny krok w myśleniu antropologicznym, a także krok w uznaniu odmienności kulturowej przez świat zachodni.

Etnologiczne pojęcie prawa według Malinowskiego

Dotąd uznawano, że "dzicy" (w znaczeniu wówczas używanym) podlegają prawu w sposób "automatyczny", "niewolniczy", "bezrefleksyjny", czy też "intuicyjny". Malinowski argumentował, że sądy te są nieuprawnione, gdyż antropologowie nie mają odpowiedniej wiedzy (to okres gdy metoda obserwacji uczestniczącej jest wciąż nowością).
Malinowski, na podstawie swoich badań terenowych stwierdził, że reguły prawa odróżniane są od reszty reguł poprzez to, "że odczuwa się je i uważa za zobowiązania jednej osoby oraz uprawnione roszczenia innej." Widać więc, że jest to sposób myślenia zbliżony do koncepcji prawa wg Leona Petrażyckiego. Co więcej, reguły prawa wyrażają się we wzajemnej zależności oraz równoważeniu się wzajemnych usług. Wielokrotność takich roszczeń, uroczysty sposób dokonywania transakcji, czyli między innymi publiczna jawność, a co za tym idzie publiczna kontrola i możliwość krytyki, wzmacniają siłę wiążącą tak rozumianych reguł prawnych. Zatem u podstaw zachowań prawnych leży tzw. zasada wzajemności (do ut des)
Sankcje w takim modelu stosunków prawnych są niepotrzebne lub niejawne (tzn. trudno je często zidentyfikować), gdyż korzyści płynące ze stosowania reguł wynikających z zasady wzajemności (schronienie, pożywienie, pozycja w społeczności, itd.) zachęcają do przestrzegania tych reguł.
Publikacja wraz ze zdjęciami jest udostępniona w Encyklopedii "Zgapedia" części portalu zgapa.pl. Treść objęta jest licencją GNU FDL Wolnej Dokumentacji w wersji 1.3 lub dowolnej pózniejszej opublikowanej przez Free Software Foundation i została ona opracowana na podstawie Wikipedii, tutaj możesz znaleźć artykuł źródłowy oraz autorów. Warunki użytkowania Encyklopedii znajdziesz na tej stronie.