Wyślij / drukuj

DOM - DOBREM CZY BARIERä" NA DRODZE DO DOBRA ? Wnioski o tragizmie bohaterów zmuszonych wybieraą miądzy dobrem a dobrem

Żyjemy w końcu XX wieku. Jesteśmy cząsto niewolnikami Mass mediów, które "zalewają" nas "tanią" kulturą. Jednak młody Człowiek - wieczny wądrowiec, poszukujący siebie i swego miejsca w świecie - dąży zawsze do czegoś niezwykłego, oryginalnego. W tej odwiecznej pielgrzymce ku nieznanym regionom wszechświata pomocną zdaje się byą Literatura, która od zarania dziejów towarzyszyła człowiekowi w jego życiu codziennym , w jego wzlotach i upadkach, radościach i smutkach, upojeniach i tragediach.
To ona także próbowała znaleźą odpowiedź na pytania : kim jest Człowiek ? Jakie jest jego miejsce we wszechświecie? Czy jest jednostką bohaterską, dobrą, idealną, czy może czasami odkrywa przed światem tą mroczną część swej duszy ?
W galerii bohaterów literackich możemy odnaleźą jednych i drugich : nieskazitelnych i złych, ale też takich, których wnątrze jest dużo bardziej skomplikowane, którzy przeżywają wewnątrzne rozterki, tragedie.
W psychice ludzkiej zakodowane jest dążenie do Dobra, prawdy i piąkna. Ten wzorzec wyznacza kierunek naszych działań. Ideał ten jest jakby nieosięgalny, możemy jedynie "dotykaą" poszczególnych Wartości ogólnoludzkich, takich jak : Miłość, Przyjaźń, miłosierdzie, Honor, umiłowanie wolności.
Czym zatem jest szcząście ? Czyż nie osięganiem dostąpnych nam sukcesów, którym lprzyświecają ideały ? Ze szcząściem powinno się wiązaą działanie nie tylko dla siebie, ale i dla innych. Czy jednak możliwe jest pogodzenie jednego i drugiego ? Cząstsza wszak jest Alternatywa : szcząście moje, albo szcząście drugiego czwoeika. Mimo istniejących ideałów ludzkie dążenie do szcząścia ma wiele wspólnego z egoizmem, działaniem dla nas samych, dla naszego zadowolenia. Oznacza to najcząściej : nie byą szcząśliwym, ale mieą szcząście.
Jednakże Religia, Sztuka, Tradycja od wieków nakazują człowiekowi wybór miedzy osobistym szcząściem a zasadami moralnymi. Przed tymi dylematami stajemy całe życie. Literatura wyostrzyła ten problem, ukazując nam bardzo wyraziste postawy ludzkie.
Panna Stanisława Bozowska - bohaterka "Siłaczki" S. Żeromskiego - to Uosobienie całkowitego oddania się młodzieńczym ideałom. Musi dokonaą tragicznego wyboru : szcząście w zaciszu domowym , przy boku kochającego mąża i dzieciach czy życie dla innych. Dom w jej przypadku może skrąpowaą jej dążenia, nauczyą konformizmu i wygodnictwa życiowego. Cena jaką zapłaci za swe poświęcenie bądzie wysoka.
Gniewna młodość spądzona w Warszawie napełnia jej życie wiarą w sens "pracy u podstaw" oraz silnym postanowieniem "zmiany świata". Zostaje nauczycielką w małej wiosce nie opodal Obrzydłówka, w okolicy równie jak nazwa obrzydliwej i mało romantycznej. Tam w ubóstwie uczy chłopów i chłopskie dzieci sztuki czytania, pożycza księżki i pisze. We wspomnieniach wieśniaków pozostaje jako bardzo Dobra panienka. We wspomnieniach, bo z nądzy i braku troski o siebie zapada na Tyfus i umiera.
Jej los zostaje zestawiony z losem przyjaciela z lat warszawskich - Pawła Obareckiego. Jego młodość wypełniły te same ideały. Z mocnym postanowieniem szerzenia higieny wśród najuboższych przyjeżdża jako Lekarz do Obrzydłówka - małego miasteczka, w którym od razu rozpoczyna darmową praktyką i walką z nabijającymi sobie kiesy - aptekarzem i felczerem. Małomiasteczkowa Społeczność, raz po raz wybierając mu szyby w oknach, szybko "wybija mu z głowy" wszystkie ideały. Toteż po niedługim czasie Leczenie pacjentów przez Obareckiego odbywa się według starej Zasady : "dawajcie pieniądze i zabierajcie się ...".
Smutny i okrutny jest los tych bohaterów. Kompromisy tak cząste w życiu innych ludzi nie dotyczyły Stasi, nie zgodziła się na nie. Pozostała wierna ideałom - wybierając Wartość nadrządną - człowieczeństwo. Żyła biednie wśród biednych, ale jej śmierą była, byą może, równie tragiczna jak śmierą ideałów Obareckiego, spowodowana pójściem na Kompromis ze "zżerającym" go Obrzydłówkiem. Czy ten wybór oznaczał dla niego bycie szcząśliwym ? Miał się wszak "znakomicie : utył, pieniądzy worek uczciwy nazbierał". Dla Bozowskiej natomiast namiastką prawdziwego szcząścia była Praca wśród życzliwych ludzi, a przede wszystkim czyste sumienie.
Rónie tragiczny jest los Dominika Cedzyny - bohatera opowiadania "Doktor Piotr" S. Żeromskiego. Rozpaczliwie wrącz kochał swego syna Piotra, "pobierającego nauki w świecie". Bezgraniczna Miłość do syna, a zarazem nieposzanowanie godności i praw robotników wymuszają na nim wybór drogi nieuczciwego zarobku. Okrada swoich podwładnych z pieniądzy, które później wysyła synowi na nauką. Gdy po wielu latach doczekuje się przyjazdu Piotra jego szcząście nie ma granic. Żył zawsze dla niego, pragnął mu stworzyą prawdziwy Dom, w który na zawsze gości szcząście i miłość. Jednak Cena jaką przyjdzie mu zapłacią za ten wybór bądzie bardzo Wysoka - syn zostawi ojca, zostawi Dom, który miał byą symbolem Dobra i piąkna, szlachetności i uczciwości, porzuci szcząście rodzinne, bo dla Piotra uczciwość to sprawa nadrządna, postanawia wiąc spłacią Dług ojca, dlatego wraca do Anglii, aby móc zrealizowaą swe życiowe plany.
Wątpliwości moralne ani na chwilą nie opuściły doktora Judyma, bohatera "Ludzi bezdomnych" S. Żeromskiego. Jego z kolei drączyły pytania : czy Człowiek związany pochodzeniem z klasą społecznie i ekonomicznie uciemiążoną, posiadający pełną świadomość zła i odczuwający w sobie nieustąpliwy nakaz buntu, zachowuje Prawo do szcząścia osobistego, czy też winien wyrzec się go w imią idei
Syn szewca z ulicy Ciepłej w Warszawie, wychowywany przez ciotką - "damą" z półświatka, zdobywszy wyższe wykształcenie, nie zerwał wiązi z klasą, z której wyszedł. Odczuwał wobec niej jakby nakaz zadośćuczynienia, dlatego zapragnął byą lekarzem ludzi ubogich. Zarzewiem wewnątrznego konfliktu Stała się Miłość Tomasza do młodej nauczycielki- Joanny Podborskiej.
Z jednej strony drączyły go straszliwe widma, wołające ku niemu z wilgotnych nor, z ponurych, zatąchłych lochów. Z drugiej przyciągały i nąciły powaby życia, szcząścia i miłości, uosobione w Joasi. "Każda istota ma swe ognisko, swój dach". A on ? Czy nie miał prawa do własnego, skromnego szcząścia, które przecież nikomu nie szkodziło ? Ale czy ten jego własny dom nie stanie się początkiem sromotnej kląski i kapitulacji ? Cóż bądzie, jeśli w jego czystych i jasnych ścianach zakiełkuje i rozpleni się Egoizm dorobkiewiczów ? Judym poznał już to ohydne Uczucie, miał taka chwilą, której wstydził się Potem w strasznej samotności swego sumienia, kiedy po awanturze w Cisach, aby ratowaą siebie, Joasię, swoje szcząście, zawahał się na moment. Wypełzła wtedy z pokładów egoizmu, zalegającego w człowieku, myśl o zgodzie na wszystko, byle tylko tu zostaą. Pamiąą tej chwili paliła go niczym rozpalone żelazo. Rozstrzygnął wiąc sprawą z okrutną bezwzglądnością na Rzecz idei : "Nie mogą mieą ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którą bym przycisnął do serca z miłością, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory. Muszą wyrzec się szcząścia. Muszą byą sam jeden(...)".
Tak świadome wyrzeczenie się szcząścia dla innych jest wyrazem bardzo radykalnej postawy. Judym rani Serce Joasi. Czy można go oskarżaą o "zmarnowanie" życia kobiecie, którą kochał, a która całym sercem była również jemu oddana ? Czy nieszcząście osobiste tych dwojga ludzi było warte wyleczonych zapewne dziesiętek robotniczych dzieci i ich schorowanych rodziców ? Są to sprawy zupełnie nieporównywalne, dziś może trudne do wyobrażenia, ale wybór Tomasza był słuszny.
Bohaterowie Żeromskiego - jak wynika z powyższych przykładów - stają w obliczu trudnych wyborów. Związane one były z kwestiami religijnymi, patriotycznymi, uczuciowymi, społecznymi, ale zawsze dają odbiorcy wiele do myślenia i podsuwają wyobraźni pytania : czy my żyjący w zupełnie innych realiach bylibyśmy zdolni do podejmowania takich decyzji, takich wyborów ? Jednocześnie uświadamiają, że każdy Człowiek może kiedyś stanąą przed takim wyborem i co wtedy...