Czytaj więcej"/> Drukuj
Wolna wola to koncepcja filozoficzna mówiąca, że człowiek sam decyduje o swoich czynach i nie jest całkowicie zdeterminowany przez los, instynkty czy siły wyższe.
Zagadnienie wolnej woli jest jednym z odwiecznych pytań, będących formalnie częścią teorii bytu. Zagadnienie to można sformułować w formie pytania: Czy wolna wola istnieje?, albo bardziej precyzyjnie: Czy człowiek ma faktycznie wolność wyboru, czy też jego wybory są całkowicie determinowane czynnikami zewnętrznymi?
Jak dotąd nikt nie znalazł absolutnie pewnej odpowiedzi na to pytanie. Istnieje więc na ten temat wiele rozbieżnych koncepcji.
Pogląd, że ludzie są całkowicie determinowani czynnikami zewnętrznymi jest nazywany determinizmem, zaś pogląd, że ludzie mają jednak wolną wolę jest nazywany indeterminizmem lub woluntaryzmem.

Argumenty na rzecz determinizmu

Poglądy deterministyczne pojawiają się w różnych systemach filozoficznych od neoplatońskiego idealizmu po materializm mechanistyczny.
W przypadku poglądów idealistycznych podstawowy argument za determinizmem jest następujący: W przypadku poglądów materialistycznych argument za determinizmem wygląda następująco: W ujęciu memetycznym argumenty świadczące o braku wolnej woli sformułowane zostały przez Susan Blackmore.

Argument natury moralno-praktycznej

Wielu filozofów zwracało uwagę, że przyjęcie pełnego determinizmu praktycznie uniemożliwia stworzenie jakiejkolwiek etyki. Np. jeśli ktokolwiek miałby odpowiadać za swoje czyny, musi być przyjęte założenie, że mógł postąpić inaczej. Jeśli by nie mógł - czyli nie miał wolnej woli - to nie można go też o nic obwiniać czy zasadnie karać. Sam proces karania też zresztą zakłada istnienie wolnej woli. Jeśli sędzia ma mieć możliwość podejmowania świadomej decyzji o czyjejś winie i karze, to trzeba przyjąć, że ma wolną wolę. Inaczej jego decyzja jest też całkowicie warunkowana czynnikami zewnętrznymi i nie jest to żaden sąd tylko automatyczne wydarzenie, które właściwie niczym nie różni się od tak samo warunkowanego czynu osoby sądzonej. Rozumowanie to pochodzi od Henry Jamesa, twórcy pragmatyzmu.
Argument natury moralno-prawnej jest jednak obosieczny. Nie dowodzi on istnienia wolnej woli, tylko stwierdza, że bez niej wszelka etyka nie ma sensu. Być może jednak istotnie tak jest?

Argumenty natury religijnej

Filozofowie stojący na gruncie religijnym, chcący "uratować" etykę, szukali rozmaitych sposobów na ominięcie problemu wszechmocnego i wszechwiedzącego Boga.
Np. Tomasz z Akwinu postulował, że Bóg celowo tak urządził świat, aby dać wolną wolę człowiekowi. Pociąga to za sobą wniosek, że Bóg do końca nie zna przyszłości. Aby uratować wszechwiedzę Boga, Tomasz z Akwinu stwierdzał, że Bóg zna przyszłość świata w ogólnym zarysie - ma tzw. "plan Boży". Natomiast co do szczegółowych żywotów poszczególnych ludzi Bóg zostawił celowo pewien margines wolności i przypadkowości. Wolna wola jest w tym systemie "darem Boga", który człowiek może spożytkować dobrze albo źle. Wolna wola spożytkowana w dobrym kierunku, to wybór takiego działania, które jest zgodne z "ogólnym planem Bożym dla świata". Zły wybór nie zmienia planu Bożego na dłuższą metę, ale spowalnia i utrudnia jego wprowadzanie, a osobie dokonującej złego wyboru zagraża jej zbawieniu. Wolna wola jest też w tym systemie możliwością wyboru rozmaitych działań dobrych, gdyż ludzie mają często wybór kilku różnych działań zgodnych z ogólnym planem Bożym. Obojętne, co w takiej sytuacji wybiorą, będą uczestniczyć w dziele Bożym, ich decyzja więc nie zmienia tego planu, a nawet dopomaga w jego osiągnięciu. Poglądy Tomasza z Akwinu są zgodne z oficjalną doktryną Kościoła Katolickiego w tym względzie.

Argumenty natury materialistyczno-naukowej

Stojąc na gruncie materializmu, wielu współczesnych filozofów, starało się "ratować" wolną wolę poprzez odnoszenie się do mechaniki kwantowej. Koronnym argumentem jest tutaj zasada nieoznaczoności Heisenberga, stwierdzająca, że w przypadku cząstek elementarnych, nie można ze względu na ich naturę ustalić dokładnie ich położenia i pędu. Zdaniem wielu wynikałoby z tego, że cząstki elementarne zachowują się w pewnym sensie "jak chcą" i nie można do końca przewidzieć ich zachowania, a skoro one mają coś w rodzaju własnej "wolnej woli", to przekłada się to automatycznie na obiekty makroskopowe, z których są one zbudowane.
Sami fizycy kwantowi jednak nigdy nie zgodzili się z taką interpretacją ich teorii. Owszem - pojedyncza cząstka jest w pewnym sensie nieprzewidywalna, ale w dużych skupiskach te drobne "nieprzewidywalności" się statystycznie wyrównują, i dlatego rzekoma "wolna wola" cząstek nie przekłada się na taką samą "wolność" jakichkolwiek obiektów makroskopowych. W praktyce jednak aktualny stan wiedzy na temat cząstek pierwotnych nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie w jakim stopniu są one ściśle zdeterminowane, a w jakim stopniu są "wolne" i jak to się przekłada na obiekty makroskopowe.
Innym, naukowym, argumentem na rzecz wolnej woli jest argument paradoksu informacyjnego. Nawet jeśli przyjąć, że znając pęd i położenie wszystkich obiektów materialnych w danym momencie dałoby się dokładnie "wyliczyć" wszystkie przyszłe zdarzenia, faktyczne zebranie i obrobienie takiej informacji nie jest możliwe z prostego powodu:
Załóżmy, że ograniczymy się tylko do zebrania informacji o pędzie i położeniu atomów, bez wnikania w ich wewnętrzną strukturę. Załóżmy, że do zapisania informacji o jednym atomie wystarczy nam urządzenie, które samo składa się tylko z jednego atomu. Wówczas liczba atomów potrzebna do zapisania informacji o nich samych musi się równać ich liczbie - a zatem urządzenie, które by było w stanie zapisać informację o wszystkich atomach musiałoby mieć rozmiary całego wszechświata. Z rozważań tych wynika, że nikt, kto jest częścią wszechświata nigdy nie może mieć pełnej informacji o nim samym. A zatem, nawet jeśli świat cząstek pierwotnych tworzy w pełni deterministyczny wszechświat, dla nas będzie on zawsze "zagadką", a istnienie tej "zagadki" jest praktycznie równoważne z istnieniem wolnej woli, rozumianej jako możliwość podjęcia działania, którego skutków nikt nie jest w stanie do końca przewidzieć i nikt nie będzie nigdy w stanie też dokładnie wytłumaczyć wszystkich czynników, które wpłynęły na podjęcie tego działania.

Poglądy pozytywistów logicznych

Stanowisko pozytywistów logicznych w tej sprawie sprowadza się do tego, że pytanie o to, czy człowiek ma wolną wolę, czy nie, jest po prostu błędnie postawionym pytaniem.
Wolna wola z punktu widzenia ludzkiej psychiki jest stanem emocjonalnym, odczuciem, że na ogół możemy podejmować wolne decyzje. Każdy, kto ma takie wrażenie, jest w psychologicznym sensie tego słowa wolny i na tym kończy się cała dyskusja.
Z zewnętrznego punktu widzenia, pojęcie wolnej woli nie ma natomiast sensu. Nie można wolnej woli odnosić do przyrody – jedyne, co można powiedzieć o świecie zewnętrznym, to czy ma on charakter probabilistyczny (czyli czy zjawiska zachodzą w nim częściowo przypadkowo) czy ściśle przyczynowy (czyli są wszystkie w ścisłym łańcuchu przyczyn i skutków). Tego jednak naukowo rozstrzygnąć się nie da - bo trzeba by w tym celu zebrać szczegółową informację o stanie wszechświata w dwóch dowolnie wybranych chwilach i sprawdzić, czy "wyliczenia" zdarzeń na podstawie wcześniejszego stanu zgadzają się z późniejszym. To jednak jest całkowicie niewykonalne ze względu na paradoks informacyjny i dlatego zagadnienie determinizmu jest naukowo nierozstrzygalne.
Materiał wydrukowany z portalu zgapa.pl dnia 2021-04-21 13:09:49