Czytaj więcej"/> Drukuj
Arbeitslager Treblinka, SS-Sonderkommnado Treblinka - wymienne nazwy kompleksu dwóch obozów hitlerowskich, pracy i zagłady, istniejących w latach 1941/1942-1944 w lasach nad Bugiem, wzdłuż linii kolejowej Siedlce-Małkinia, niedaleko wsio Poniatowo. Nazwa pochodzi od nazwy stacji kolejowej znajdującej się 6 km od obozu.

Karny Obóz Pracy - Treblinka I

Karny obóz pracy w Treblince powstał latem 1941 roku, po ataku Niemiec na Związek Radziecki (zob. Operacja Barbarossa) przy istniejącej tutaj odkrywkowej kopalni żwiru. Otoczony był ogrodzeniem z drutu kolczastego. W obozie osadzeni byli zarówno Polacy, jak i Żydzi. Kierowano tu "elementy kryminalne", lecz również ludność cywilną łapaną w odwecie za akcje zbrojne podziemia.
Obóz rozciągał się na 17 ha i był podzielony na dwie części: więźniarską i administracyjno-gospodarzczą. Przy czym część wieźniarska byłą dodatkowo podzielona wewnętrznie, w celu oddzielenia więźniarek, więźniów polskich i więźniów żydowskich. Nadzór nad więźniami pełnio 20 niemieckich SS oraz ok. 100 strażników, w większości Ukraińców.
Komendantem obozu był cały czas SS-Hauptsturmführer Theodor van Eupen, adwokat.
Obóz został zlikwidowany w końcu lipca 1944 r., w momencie zbliżania się Armii Radzieckiej.

0bóz zagłady - Treblinka II

Powstał późną wiosną 1942 roku, w ramach Einsatz Reinhard, obok istniejącego już karnego obozu pracy. Istniał do listopada 1943. Drugi, po Birkenau obóz zagłady Żydów.
Obóz został zaplanowany jako perfekcjonistyczna machina śmierci o niewielkiej powierzchni około 15 ha. Otoczony wysokim, przeszło 3-metrowej wysokości ogrodzeniem z drutu kolczastego. Pomiędzy druty kazano więźniom wplatać sosnowe gałęzie, a pod druty przesadzać drzewa. Chodziło o to, aby z zewnątrz nie można było dojrzeć co będzie się działo w tym obozie. Wzdłuż ogrodzenia wybudowano co kilkadziesiąt metrów wieże strażnicze. Wnętrze obozu urządzali już tylko więźniowie Żydzi. Obok bocznicy kolejowej została postawiona replika dworca kolejowego (z wszystkimi detalami: zegar, strzałki, napisy: bufet, kasy i inne), służąca do sortowania mienia ofiar. Koło niej zjadowała się strefa przyjęć, osobne rozbieralnie dla mężczyzn i kobiet, wąskie przejście do strefy zagłady, gdzie funkcjonowały komory gazowe napędzane silnikiem czołgowym. Obok komór były ustawione ruszta do palenia zwłok i za nimi doły popiołowe. Więźniowie zajmowali stojące nieopodal dwa baraki mieszkalne, a tuż obok znajdowały się kwatery SS, koszary dla ukraińskich strażników, budynki obsługi, sortownia zrabowanych kosztowności, kwatera komendanta oraz jego prywatne niewielkie zoo.
Nadzór nad obozem pełniło 20-25 SS (Niemców i Austriaków) oraz 80-120 Ukraińców. Więźniów do obsługi transportów i grabieży mienia, wyłapywanych z transportów, było każdorazowo około 700-800. Obsługę komór i palenia zwłok pozostawiono ok. 300 więźniom oddzielonym od reszty. Wśród tych ostatnich rotacja była niesłychanie duża.
Komendantem był na początku doktor medycyny Irmfried Eberl, w sierpniu 1942 zmieniony na Franza Strangla. Od sierpnia 1943 do listopada 1943 (całkowitej likwidacji obozu) komendantem był Kurtz Franz.
Gdy w połowie lipca 1942 roku obóz był już gotowy, w kierunku Treblinki ruszyły transporty kolejowe, wiozące ofiary. Pierwszy transport przywiózł Żydów z Getta warszawskiego w III dekadzie lipca (najprawdopodobniej 23 lipca). A potem każdego dnia na rampę kolejową w Treblince przybywały kolejne pociągi wiozące ludzi nie tylko z Polski, lecz z wielu krajów Europy. W Treblince perfidia hitlerowskich zbrodniarzy sięgnęła szczytu. Uczynili wszystko, aby oszukać, wprowadzić w błąd i ukryć przed ofiarami cel ich przybycia.
Hitlerowscy oprawcy przewidzieli w swych planach szczególną dbałość o mienie ofiar. Odzież, obuwie, futra, wartościowa biżuteria transportowane były do Rzeszy. Według posiadanych dokumentów kolejowych stwierdzono, że jedynie w dniach od 2 do 21 września 1942 r. z obozu w Treblince wysłano do Rzeszy ponad 200 wagonów zawierających buty i odzież. Mniej więcej co dwa tygodnie specjalne samochody ciężarowe wiozły do Rzeszy skrzynie z kosztownościami, złotem, biżuterią, walutami, zegarkami itp.

Po buncie więźniów, w sierpniu 1943 roku, obóz zagłady w Treblince zaczęto likwidować. W listopadzie 1943 r. praktycznie obóz już nie istniał. Komory gazowe zniszczono, pozostałe baraki rozebrano, zdjęto ogrodzenie. Teren obozu kryjący prochy setek tysięcy ludzi został przez hitlerowców zaorany i obsadzony drzewami.

Więźniowie i ofiary

W obozie Treblinka I pobyt skończył się śmiercią dla połowy więźniów. Wśród pozostałych wielu przewiezieniem do innych obozów koncentracyjnych. W pierwszym okresie byli to Polacy, mieszkańcy powiatu sokołowskiego, później inni mieszkańcy dystryktu warszawskiego. Niezmiernie rzadko kierowano tu więźniów żydowskich wyselekcjonowanych z transportów docierających do obozu Treblinka II. Przeciętna liczba więźniów przebywających w obozie wynosiła jednorazowo od 1000 do 1200 osób. Więźniowie pracowali w kopalni żwiru i na stacji w Małkini przy ładowaniu wagonów. Część więźniów zatrudniono w warsztatach obozowych, a kobiety w prowadzonym przy obozie gospodarstwie rolnym. Więźniowie pracowali w warunkach głodu i terroru. Przez karny obóz w Treblince przeszło ponad 20.000 więźniów, przynajmniej 10.000 zmarło z wycieńczenia głodowego, wskutek chorób, tortur lub została rozstrzelana. Wśród wieźniów zdarzały się ucieczki pojedyncze oraz próby zbiorowego buntu.
Obóz zagłady - Treblinka II funkcjonował króko, bo od lipca 1942 r. do listopada 1943 r. Ale w ciągu tego okresu zginęło tu 800.000 - 920.000 ludzi - Żydów z Warszawy, Białegostoku, Grodna, Kielc, Radomia, Łukowa, Częstochowy, Kozienic i wielu mniejszych miejscowości. Polscy Żydzi byli tu przywożeni w wagonach towarowych,transporty z Zachodu Europuy nieraz odbywały się w prawdziwych pociągach, za zakupionymi biletami. Przywożono tu Żydów z Niemiec, Austrii, Bułgarii, Grecji, Jugosławii, Czech, Słowacji, Belgii i Francji. Niezależnie skąd przyjechali, po wyjściu z wagonów musieli pozbyć się obuwia i dla niepoznaki związać je razem ("żeby się nie pogubiły"). Następnie byli przeprowadzani do rozbieralni. Kobietom ścinano włosy. Cały transport składający się z rozebranych do naga mężczyzn, kobiet i dzieci pędzono drogą do komór gazowych. Czas od otwarcia wagonów do zamknięcia komór wynosił około 20 minut. W komorze gazowej więźniowie musieli stać z podniesionymi do góry rękami. W ten sposób można było jednorazowo zmieścić większą liczbę ofiar. Na wierzch tej zbitej ludzkiej masy wrzucano malutkie dzieci. Gazowanie spalinami silnikowymi trwało około 15 minut. Zwłoki zagazowanych ofiar kolumna robocza żydowskich więźniów przenosiła na miejsce, gdzie zainstalowano specjalne ruszty. Przekładano je drewnem i po oblaniu łatwopalnym płynem, podpalano. W 2-3 godziny, po transporcie liczącym 5-6 tysięcy Żydów komory były już wyczyszczone. Ciała płonęły. Ubrania były sortowane, sztuczne zęby wyrwane. Dziennie Treblinka II mógł "przyjmować" nawet do kilkunastu tysięcy osób. Wyłącznie Żydów, poza dwoma, czy trzema znanymi transportami Romów.
Życie więźniów Treblinki II, pracujących przy machinie zagłady znamy z nielicznych relacji osób, które się wydostały podczas buntu. Przede wszystkim spisanej i wydanej jako druk podziemny już w 1944 roku relcaji Jankiela Wiernika, Rok w Treblince oraz późniejszej Samuela Willenberga, Bunt w Treblince. Byli podzieleni na komanda robocze. W czasie nasilenia transportów ich odżywienie było lepsze. W innych chwilach padali ofiarami nudy SS - zmuszani do wyczerpujących ćwiczeń czy błazenad. Mimo częstego wyczerpania psychicznego, próbowali stworzyć ruch oporu. W sierpniu 1943 roku wybuchł tu zbrojny bunt więźniów. Nieliczni z nielicznych, którzy pozostali jeszcze przy życiu, zdołali dostać się do zbrojowni. Wyniesiono stamtąd broń, kilkadziesiąt karabinów, amunicję i granaty. Wybuchła strzelanina, która ogarnęła wkrótce cały obóz. W trakcie powstania zginęło około 25 hitlerowców i 66 ukraińskich strażników oraz poległo około 800 więźniów żydowskich. Spalono większość pomieszczeń obozowych. Około 200 więźniom udało się uciec z płonącej Treblinki. Z tej liczby większość jednak poległa w czasie walki z hitlerowcami, którzy ruszyli w pościg.

Wśród nich

Dzieje powojenne

Tereny byłego obozu zagłady i karnego obozu pracy upamiętnione zostały przez Radę Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa. 10 maja 1964 roku w Treblince miało miejsce odsłonięcie monumentalnego pomnika wzniesionego ku czci ofiar. Wzięło w niej udział około 30.000 osób z kraju i zagranicy, a także nieliczni więźniowie tego byłego obozu zagłady, którym udało się ujść z życiem. Pomnik składający się z tysięcy kamieni symbolizujących miejscowości skąd pochodziły ofiary jest oceniany jako jedno z najlepszych osiągnięć sztuki martyrologicznej.
31 maja 1978 roku na terenie byłego hitlerowskiego obozu zagłady w Treblince odbyła się uroczystość odsłonięcia pamiątkowego głazu ku czci Janusza Korczaka.
Aktualnie tereny poobozowe i pomniki należą do Muzeum w Siedlcach. Dzisiejszy stan upamiętnienia jest dalece niezadawalający. Brakuje podstawowej infrastruktury dla zwiedzających. Podejmowane są kroki we współpracy z American Jewish Committee i Yad Vashem mające na celu poprawę sytuacji i stworzenie przynajmniej niewielkiego pawilonu wystawowego.
Materiał wydrukowany z portalu zgapa.pl dnia 2020-11-28 17:35:05