Czytaj więcej"/> Drukuj
Suczawica -

Suczawica, rum. Suceviţa - wieś położona w dolinie rzeki o tej samej nazwie, na Bukowinie południowej (Rumunia).
Zamieszkała głównie przez prawosławnych Rumunów. Wieś powstała wokół monastyru Suczawica. Zakupy w Suczawicy można zrobić idąc od klasztoru w górę jak i w dół rzeki. Lepsze sklepy w dół, po prawej ręce. Wystarczy trochę odejść od klasztoru, aby ceny w sklepikach spadły o 20-30%.
Z Suczawicy biegnie droga asfaltowa przez przełęcz Ciumirna - "La Palma" do Mołdawicy, kilka razy dziennie przejeżdża tędy autobus, którym można się zabrać do Radowiec lub Mołdawicy. Przystanek na przeciwko bramy klasztornej. Z Suczawicy są możliwe ładne jednodniowe piesze trasy do Putny i do Pojany Mikuli.
Monastyr Suczewica Mniej więcej po środku wsi leży niewątpliwie jeden z najpiękniejszych mołdawskich monastyrów. Powstał najpóźniej z wszystkich klasztorów. Wskazuje na to potężne obwarowanie, zbudowane w celach ochrony klasztoru przed, całkiem już obecnym w chwili budowy, tureckim Islamem.
Suczawica została zbudowana u schyłku autonomii mołdawskiej, pod nieustającą groźbą napadów tureckich i stanowi ostatnie wielkie dzieło klasycznej sztuki mołdawskiej. Dokładnie widać jak w tym monastyrze, o późniejszej konstrukcji, zostały uwypuklone elementy dynastyczne (dodatkowe pomieszczenie grobowe, malowidła wotywne...). Były one tym bardziej akcentowane, im bardziej dynastia się chwiała. Jest to klasyczna tendencja, typowa dla upadających dynastii, które jakby na przekór historii podkreślają w architekturze wielkość i rzekomą potęgę swego państwa. Łączą się w tej architekturze elementy klasztorne z obwarowaną fortecą i rezydencją książęcą. Warto spojrzeć na ten monastyr od kilku stron, nie tylko od wejścia. Wraz z zalesionymi graniami w tle, robi on niesłychane wrażenie. Warto zdobyć się na wysiłek i wdrapać się na jedną z dwóch górek (na północy i na południu), by ujrzeć całą konstrukcję z góry i zrobić zdjęcie "z lotu ptaka"... Legenda chce, by osoba, która weszła bez odpoczynku na szczyt znajdujący się na północ od klasztoru uzyskiwała odpust za cały miniony rok. W Suczawicy dniem odpustu jest 6 sierpnia.
Monastyr został ufundowany przez trzech braci z książęcego rodu Movilesti (pl. Mohyłowie): Jeremi, Szymon i Jerzy. Ród ten zamyka okres rozwoju państwowości mołdawskiej. Dwaj pierwsi bracia zostali władcami Mołdawii, trzeci - mołdawskim metropolitą. Monastyr został wyświęcony w 1581 roku. Jednak już w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XVI wieku, klasztor był wielokrotnie rozbudowywany, w miarę jak rosła potęga rodu fundatorów. Gdy tron przypadł Jeremiemu Mohyle, zbudowano wokół niej potężne mury z basztami narożnymi. Szerokość murów waha się od 3 do 6 metrów. Sama cerkiew również była budowana etapami. W latach 1595-1596 malarze Ion i Sofronie, wyspecjalizowani w pisaniu ikon, pomalowali cerkiew. Obiekt stanowi wyjątkowy przykład monastyru budowanego z pobudek dynastycznych, w którym kanony sztuki mołdawskiej wiążą się z elementami polskimi i transylwańskimi, czyli siedmiogrodzkimi (tak jak i rody fundatorów). Odróżniono wpływy wołoskie i ruskie. Warto zauważyć, że suczawicka cerkiew, wbrew kanonom prawosławnym jest postawiona z trzydziestostopniowym odchyleniem w stronę północną, wobec tradycyjnego wschodniego kierunku osi cerkiewnej.
Malowidła Suczawicy są oceniane jako najbogatsze z całej Rumunii. Dzięki wysokim murom chroniącym od wiatru zachowały się one w stopniu nigdzie indziej nie spotykanym. Na tympanonie bramy widnieje deesis z tłumem orędowników. Ponad nimi widać herb Mołdawii. Za potężną bramą klasztorną, na ścianie północnej cerkwi, rozpościera się przed naszymi oczyma gigantyczna "drabina cnót". Jest to jedyne takie malowidło w bukowińskich górach. Całość tego motywu jest podzielona na dwie części. Jedna część jest uporządkowana, ładna (tj. poddana ładowi!), zorganizowana i (!) skierowana ku człowiekowi. To są Pańscy aniołowie, którzy wspierają życie każdego człowieka. Druga część jest zdezorganizowana, anarchiczna, brutalna i (!) odciągająca człowieka od drogi życia. Pośrodku znajduje się droga życia, symbolicznie przedstawiona jako drabina cnót. Po niej pną się sprawiedliwi, pokonując szczebel po szczeblu - cnotę po cnocie. Każdy szczebel jest bowiem podpisany właściwą cnotą. Aniołowie trzymają przygotowane dla każdego białe szaty (symbol świętości) i koronę (aby współkrólować). Jednak dopiero po pokonaniu wszystkich szczebli można dostać się do nieba, u progu którego czeka Zbawca. Upadek nawet przy ostatniej cnocie pozwala diabłom ściągnąć nieszczęsnego w otchłanie do - widzialnej na dole w zarysie - paszczy piekielnego Lewiatana. Ostatni szczebel to doskonałość miłości do Boga. Jezus Chrystus jest umieszczony w rombie (znak chwały) i w kole (obraz nieba).
Po lewej stronie od drabiny cnót rozpoczyna się klasyczny katalog świętych, tzw. "hierarchia niebiańska". Otacza on zawsze mołdawski naos i jest pomyślany według osi cerkwi, tj. najważniejsze postacie znajdują się na ścianie absydy wschodniej - ołtarzowej. Na najważniejszej linii - pośrodku absydy wschodniej, u samej góry, możemy zaobserwować "Starca Dni". Postać ta jest wybiegiem malującego, by ominąć istniejący w prawosławiu zakaz malowania portretów Boga Ojca. Albowiem ikona jest tylko odzwierciedleniem starszych ikon i nie może być wprowadzony model ikonograficzny "z głowy" - wyssany z wyobraźni. Jednak wpisany w koło, w towarzystwie czterech symboli ewangelistów, czterech główek aniołków, podtrzymywany przez dwóch większych aniołów odzianych w białe szaty, w towarzystwie sześcioskrzydłych Serafinów, tronujący i błogosławiący - jest jednoznacznie utożsamiany z Bogiem Ojcem. Poniżej znajduje się Jezus Chrystus otoczony aniołami drugiego stopnia. Jeszcze niżej mamy Maryję z Dzieciątkiem na kolanach. Dziecię - co znamienne dla prawosławia - błogosławi. Po bokach, na tym piętrze, znajdują się prorocy Starego Przymierza, z pergaminami proroctw w ręku. Poniżej Bogurodzicy, we wnęce, widzimy deesis (Chrystusa - tutaj jako arcykapłana - z Maryją i Janem Chrzcicielem). Jeszcze poniżej mamy malowidło pucharu-łodzi z małym Jezusem w środku. Jest to forma nazywana "Barankiem Bożym" i w wielu cerkwiach bukowińskich (m. in. w Suczawicy) widnieje też z drugiej strony muru absydy - za ołtarzem. Po bokach czaszy eucharystycznej (owego pucharu z Jezusem) widnieje ciąg Ojców Kościoła, a pod nim główni męczennicy. Na dole centralnego pionu znajduje się Jan Chrzciciel w nowym wcieleniu, niosący swą własną odciętą głowę. Katalog świętych ciągnie się po południowej absydzie
Ze strony południowej, na miejscu odpowiadającym północnej drabinie cnót, mamy w Suczawicy "Drzewo Jessego". Jest to reprezentacja śpiącego Jessego, widocznego na samym dole, z którego piersi wspina się na całą ścianę stylizowany szczep. W to drzewo są wpisane postacie potomków Jessego, co często przeistacza się w całe sceny ewangelijne, takie jak Rozpięcie (prawosławna nazwa ukrzyżowania), Drabina Jakuba, czy temat trzech młodzieńców gorejących... W cerkwiach bukowińskich, pod wpływem bizantyjskim, Drzewo Jessego znajduje się zawsze w towarzystwie greckich filozofów. Są oni albo po bokach Drzewka, albo pod spodem. Także w Suczawicy widzimy poniżej drzewka szereg najważniejszych filozofów, którzy wywarli wpływ na średniowieczną myśl chrześcijańską (Pitagorasa, Sofoklesa, Platona, Arystotelesa, którego niemalże wyniesiono na ołtarze, Solona, a nawet Sybillę).
Bliżej wejścia, a dalej od absyd, mamy w Suczawicy serię malowideł składającą się na przedstawienie akatystu - hymnu maryjnego opiewającego tajemnice życia Maryi. Obrazów jest tyle ile części hymnu: trzynaście kondaków i dwanaście ikosów. Akatyst jest taką kompozycją, która ma swoje korzenie w duchowości Wschodu, a więc nie znajduje żadnych odpowiedników zachodnich. Specyfiką Suczawicy jest reprezentacja koronacji Maryi - na lewo od lewego okna gotyckiego. Pomiędzy dwoma oknami wyobrażenie Św. Pokrowu.
Południowy krużganek jest wewnątrz zamalowany scenami z Apokalipsy Św. Jana. Znamiennym jest, że o ile w Kościele (zarówno zachodnim jak i wschodnim) przez całe wieki lękano się czytać prostym wiernym "zbyt sugestywnie napisaną" Apokalipsę, o tyle wejścia do świątyń często były udekorowane reprezentacjami czasów ostatecznych. W Suczawicy - w krużganku południowym - mamy malowidła najważniejszych scen Apokalipsy. Od strony wejścia rzuca się w oczy główna scena z Apokalipsy, będąca Janowym widzeniem nieba w czasach ostatecznych.
"Doznałem natychmiast zachwycenia  A oto w niebie stał tron i na tronie [1] zasiadał. A Zasiadający był podobny z wyglądu do jaspisu i do krwawnika, a tęcza dokoła tronu - podobna z wyglądu do szmaragdu. Dokoła tronu - dwadzieścia cztery trony, a na tronach dwudziestu czterech siedzących starców, odzianych w białe szaty, a na ich głowach złote wieńce. A z tronu wychodzą błyskawice i głosy i grzmoty, i płonie przed tronem siedem lamp ognistych, które są siedmiu Duchami Boga. Przed tronem - niby szklane morze podobne do kryształu, a w środku tronu i dokoła tronu cztery Zwierzęta pełne oczu z przodu i z tyłu  Zwierzę pierwsze podobne jest do lwa, Zwierzę drugie podobne jest do wołu, Zwierzę trzecie mające twarz jak gdyby ludzką i Zwierzę czwarte podobne do orła w locie (Ap. 4, 2-7). I ujrzałem między tronem z czworgiem Zwierząt, a kręgiem Starców stojącego Baranaka jakby zabitego, a miał siedem rogów i siedmioro oczu, którymi jest siedem Duchów Boga wysłanych na całą ziemię. I poszedł, i z prawicy Zasiadającego na tronie wziął księgę. A kiedy wziął księgę, czworo Zwierząt i dwudziestu czterech Starców upadło przed Barankiem, każdy mając harfę i złote czasze pełne kadzideł, którymi są modlitwy świętych (Ap. 5, 6-8)."

W czterech rogach widnieją dalsze sceny apokaliptyczne wktórych rozpoznać można znaki na niebie i ziemi - opadanie gwiazd, czerwone Słońce, spadanie gór do morza, otwartą księgę, przybycie sprawiedliwych, jeźdźców apokalipsy - widniejąca wśród nich śmierć jest klasyczna - z kosą, natomiast dwóch innych przedstawiono w ubiorach tureckich, co stanowi jasne świadectwo sposobu postrzegania armii tureckiej przez zagrożoną organizację państwową i kościelną. Wzdłuż kolumn podtrzymujących krużganek widnieją reprezentacje poszczególnych trąb apokalipsy.
Pierwsze pomieszczenie jest otwarte dużymi łukami od strony zachodniej. Jest to jednak już egzonarteks. W nim widnieje, jak zawsze na stronie północnej, temat Sądu Ostatecznego. U samej góry nie znajdziemy klasycznego "Starca Dnia". Widzimy natomiast zwijane niebo, znak końca czasów, z dużymi i wyraźnymi znakami zodiaku. Poniżej widnieje Chrystus na tronie w układzie deesis (z Maryją i Janem Chrzcicielem). Po bokach Chrystusa zasiadają Sprawiedliwi, poniżej Chrystusa mamy tron z księgą, na której króluje biała gołębica - tzw. hetimasję. Po bokach tronu stoją Adam i Ewa. Z hetimasją właśnie powiązana jest waga, która waży występki i dobre uczynki ludzi. Przy wadze widzimy diabłów i aniołów. Z lewej strony wagi stoi lud prawosławny, według warstw: biskupi, kapłani, możni, prosty lud... Z prawej natomiast mamy trzy grupy innowierców. Przed nimi idzie Mojżesz i niesie pismo objaśniające, że oto przyszedł Mesjasz, w którego nie uwierzono. Przez całą ścianę wije się piekielna rzeka, która tryska spod stóp Chrystusa. Po prawej strony wejścia, u dołu znajdują się sceny zmartwychwstania, po lewej długa kolejka świętych i zbawionych u bram niebios, ze Św. Piotrem - klucznikiem - na czele. W niebie (na białym, a nie na niebieskim tle!) czeka już kilka postaci. Są to trzej patriarchowie: Abraham, Izaak i Jakub, wraz z wniebowziętą Maryją i z Dobrym łotrem, któremu Jezus rzekł: "Dziś jeszcze będziesz ze mną w niebie". Po środku tej ściany warto zauważyć dekorację portalu z ewidentnymi wpływami kultury muzułmańskiej. W latarni kopuły widzimy Maryję z dzieciątkiem.
Z egzonarteksu przechodzi się do narteksu, gdzie widnieją malowidła soborów ekumenicznych (przed podziałem na łacinników i prawosławie - 1054 rok). W egzonarteksie i narteksie są ponadto sceny poszczególnych świętych i męczenników. Sceny te są ułożone wedle porządku świąt i wspomnień wzdłuż całego roku liturgicznego. Stanowi to więc jakoby gigantyczny kalendarz. Narteks jest uwieńczony dwiema kopułami. W pierwszej, bliżej drzwi wejściowych, znajduje się Chrystus, w drugiej Trójca Święta biesiadująca u Abrahama. Za narteksem, pomieszczenie grobowe dynastii Mohyłów (z polichromią przedstawiającą żywot Mojżesza) i wreszcie naos. W naosie, prócz klasycznych malowideł o tematyce liturgicznej, wotywne malowidło podkreślające dynastyczne pobudki budowniczych monastyru: cały ród Mohyłów daruje Chrystusowi królującemu zbudowany klasztor.
Wychodząc północnym krużgankiem widać Genezę (u góry), czyli opis początków tego świata, jak i nazwa pierwszej księgi Starego Testamentu. Żywot Św. Jana z Synaju przedstawiony jest obok, na ścianie północnej obok drabiny cnót.
Wokół cerkwi, wzdłuż murów obronnych - zabudowania klasztorne i rezydencja - miejsce postoju dla rodziny książęcej w czasie, gdy zatrzymywali się w obrębie klasztoru. W zabudowaniach wschodniego muru znajduje się muzeum. Zawiera ono pamiątki z wieków XVI i XVII. Warte podziwu są dwie szesnastowieczne ikony przedstawiające zaśnięcie NMP i orędownictwo ludu bożego. W zbiorach muzeum znajduje się także kilkanaście przedmiotów eucharystycznych z wieków XVI - XIX, cenne gobeliny dynastyczne (z Szymonem Mohyłą z 1604 roku, jego bratem Jeremim z 1606) i religijne (złożenie Chrystusa do grobu, tzw. Epitaf z 1597 roku) i ewangeliarz z 1607 roku.
Poza murami monastyru, po zachodniej stronie, znajduje się cmentarz z cerkiewką i dzwonnicą. Cerkiewka o wyglądzie klasycznym jest orientowana podobnie do cerkwi klasztornej. Nie posiada ona malowideł zewnętrznych. Dzwonnica jest zbudowana na planie kwadratu, górna jej część na planie ośmioboku. Nazwiska na grobach są głównie rumuńskie i pochodzą z XIX i XX wieku.
Zobacz też:
Materiał wydrukowany z portalu zgapa.pl dnia 2020-09-29 18:06:28