Czytaj więcej"/> Drukuj
Putna -

Putna - miejscowość położona nad ujściem rzeki Putna do rzeki Suczawa, na Bukowinie południowej (Rumunia).
Nie należy mylić rzeki Putna, długiej na 23 km, przepływającej przez wieś Putna, z rzeką Putna dopływem Mołdawy na obszarze Pożoryty, ani z potoczkiem Putna dopływem Mołdawicy na wysokości Mołdawicy Ruskiej. Miejscowość Putna powstała wokół klasztoru o tej samej nazwie. W 1869 roku w Putnie były 193 dymy z 1047 mieszkańcami, w 1880 natomiast było 258 dymów z 1207 mieszkańcami. Wówczas to wyznaniowa struktura Putny kształtowała się następująco: 192 osoby były katolikami - byli to głównie Niemcy, 985 - rumuńskimi greko-ormianami, 24 - Żydami i kilku Rusinami.
Dziś w Putnie mieszka ponad 500 rodzin, czyli trochę ponad 3000 osób. Większością są prawosławni, jest jednak ponad 50 katolików głównie niemieckiego pochodzenia. W kościele katolickim nabożeństwa odbywają się tylko w większe święta. Część katolików chodzi na msze do cerkwi. Dwudziestu do trzydziestu protestantów nie ma świątyni, jedynie dom w którym się spotykają. Po wojnie zabrakło w Putnie Żydów. Odpust w najstarszej, drewnianej cerkwi przypada 21 września. Dziś rodziny są wyznaniowo i (rzadziej) etnicznie mieszane. Rocznie rodzi się 15-20 dzieci, a umiera ponad 20 osób. Rodziny żyją główne z wypasu i gospodarki leśnej (wyrąb przede wszystkim), lecz także z rzemiosła rodzinnego i handlu. Romowie zaglądają do Putny od czasu do czasu i żebrzą po domach.
Putna stanowi dogodny punkt do rozpoczęcia bukowińskich wędrówek. Zawdzięcza to zarówno swemu północno-wschodniemu, kresowemu położeniu, jak i dobremu połączeniu kolejowemu z Suczawą. Wieś Putna jest dobrze zaopatrzona. Posiada kilka niezłych sklepów spożywczych. Na miejscu jest też komisariat policji, apteka, lekarz, przychodnia, biblioteka (rumuńska), kilka barów, ośmioklasowa szkoła podstawowa i poczta. Putna posiada klub piłkarski, spory chór (120 osób) i grupę teatralną z dorosłymi i dziećmi.
W Putnie znajduje się też nieopodal drewnianej cerkiewki kompleks turystyczny z domkami do wynajęcia, ale w całej okolicy, a zwłaszcza w dolinie rzeczki Putnisoara, południowego dopływu rzeki Putny, jest wiele miejsca na rozbicie namiotów. Z Putny dogodne trasy piesze poprzez strome i malownicze granie, wiodą do Suczawicy i Mołdawicy.
Monastyr Putna
Klasztor, usytuowany powyżej ujścia rzeki Putna do rzeki Suczawa powstał nieopodal dawniejszego ermitażu, jako pierwsza fundacja klasztorna księcia Stefana Wielkiego. Zbudowany został w latach 1466-1481. Istnieją podania, wedle których wcześniej w Putnie znajdowały się starsze budowle sakralne z połowy XIV wieku. Cerkiew została wyświęcona w 1470 roku. Monastyr znajduje się na zachodnich rubieżach wsi Putna, po przeciwnej stronie wsi niż dworzec kolejowy. Podążając doń główną ulicą na zachód, dochodzimy do imponującej bramy klasztornej. Ponad bramą widnieje herb Mołdawii: "łeb żubra w złotem polu", jak go opisują herbarze. Często na tym herbie, między rogami żubra znajdzie się gwiazda lub kwiat, a czasem po bokach łba umieszczone będą słońce i księżyc.
Legenda chce, aby książę Stefan Wielki strzelając z łuku z pobliskiej górki, widocznej na południe, wyznaczył miejsce na fundację klasztorną. Następnie jakiś wieśniak także stamtąd strzelił i udało mu się strzelić dalej niż księciu. Został on za to ścięty. Najprawdopodobniej jest to zbitka dwóch legend, starszej w której to książę współgrając z niebiosami (poprzez lot strzały) ustanawia święte miejsce monastyru i młodszej powstałej w środowisku wiejskim, w której słychać elementy burzące średniowieczny ład społeczno-religijny. Miejsce, z którego strzelał książę jest upamiętnione krzyżem na górce. Jest to niższy z dwóch krzyży. Krzyż stojący wyżej upamiętnia działania wojenne.
W 1481 roku Stefan Wielki ufortyfikował klasztor i wyposażył go w dwie wieże. W 1484 roku, w wyniku walk z Ottomanami, Putna została "całkowicie skonsumowana ogniem", lecz książę szybko ją odbudował na starych fundamentach. W 1503 roku, klasztor posiadał 24 wsie, które stanowiły jego podstawę gospodarczą. Kolejni władcy wzbogacają i rozbudowują klasztor. Staje się on perełką architektoniczną i przykładem dla innych konstrukcji klasztornych. Niestety, seria katastrof niszczy kilkakrotnie zabudowania. Na początku XVII wieku klasztor został obrabowany przez bandy złodziejów "zeszłe z gór", a w 1653 roku został zniszczony przez wojska Chmielnickiego. W 1739 roku potężne trzęsienie ziemi raz jeszcze zniszczyło klasztor, który został odbudowany dopiero w drugiej połowie XVIII wieku i rozbudowany w XIX. Od 1954 roku prace restauracyjne przywróciły klasztorowi jego starszy wygląd. W czasach swej świetności, Putna stanowiła wysokiej jakości centrum artystyczne (haft, miniatury, kaligrafia). Niestety żadne malowidła zewnętrzne się nie zachowały.
Cerkiew usytuowana na środku placu ma 37 m długości, 15 szerokości (w najszerszym miejscu, na wysokości absyd lateralnych), i 33 wysokości. Pierwszą cerkiewną przestrzenią od strony wejścia, będzie w Putnie prostokątny egzonarteks. Jest on późniejszej konstrukcji od pozostałych partii i stanowi swoisty przedsionek. Z niego to wchodzi się od razu do również kwadratowego narteksu. Od naosu dzieli go prostokątne pomieszczenie grobowe. Owo pomieszczenie grobowe jest odseparowane od naosu tylko dwiema kolumnami. Tamże, po stronie południowej, grobowiec księcia Stefana Wielkiego (†1504), a po stronie północnej - księżniczki Marii z Mangop (†1477) i dwóch synów Stefana: Bogdana (†1479) i Petru (†1480) oraz księżniczki Marii Voichita (†XVI w.). W pronaosie dalsze nagrobki głównie z XVI wieku.
Plan naosu jest grą kwadratu i koła, wydłużoną w trzech kierunkach trzema absydami. Nad głowami znajduje się kopuła - obraz nieba. Putna płonęła 3 razy (1484, 1536 i 1691 - dwa ostanie podczas najazdów), toteż nie zachowały się tu malowidła, jeśli pominąć dwanaście postaci z egzonarteksu. Można dzięki temu zapatrzyć się w piękno mołdawskiej bryły architektonicznej.
Prawosławna cerkiew jest pomyślana wyłącznie w kontekście jej przestrzeni wewnętrznej. W środku dzieje się wszystko to, co najistotniejsze. Naos jest symbolicznym odzwierciedleniem porządku świata. Odnajdujemy to w organizacji planu architektury. Na poziomie ziemi, naos jest grą kwadratu (element ziemski) z kołem (element niebiański), ale jeśli, stojąc po środku naosu, spojrzymy w kierunku kopuły,
Dzisiejszy wygląd klasztoru pochodzi w większości z XVIII wieku. Tym niemniej, plan pozostał ten sam od początku. Na zewnątrz, wpisane w mury klasztorne okalające cerkiew, znajdują się zabudowania klasztorne: cele, refektarze, a także i niewielkie muzeum. Oryginalna jest tylko wieża skarbu, na zachodnim murze. Na bramie skarbca widnieje inskrypcja: "Pełen wiary wojewoda Stefan, syn Bogdana, ufundował i zbudował ten monastyr poświęcony Maryi w czasach opata Ioasafa w roku 6989 (1481)". Muzeum mieszczące się na zachodniej ścianie zawiera ocalałe pamiątki po kulturze klasztornej. W sali pierwszej, na dole, znajdują się elementy ceramiczne uzyskane podczas wykopalisk na terenie klasztoru, niewielki zbiór monet, księgi liturgiczne i psałterze z XV wieku, ewangeliarze i biblie z wieków XVII i XVIII. Na piętrze przedmioty liturgiczne i tkaniny różnego przeznaczenia, deesis (tryptyk) z XV wieku, ewangeliarze i stuły piętnastowieczne - dary jeszcze Stefana Wielkiego, krzyż z przełomu XIV i XV wieku, który wedle tradycji należał do księcia Stefana. Jest to największe muzeum monachizmu w Rumunii. Warto je zobaczyć, choć nie razi obfitością eksponatów co jest zrozumiałe ze względu na burzliwe dzieje tego regionu. Można próbować ustalić jakąś zniżkę grupową, warto mieć przy sobie legitymacje szkolne i studenckie. Wewnątrz muzeum zabronione jest fotografowanie. Należy zwrócić uwagę na studnię - stały element każdego klasztoru. Woda nadaje się do picia.
O stałych godzinach można
Inne atrakcje Putny
Idąc z dworca w kierunku monastyru główną ulicą, po prawej stronie mijamy murowany kościół, a za nim, powyżej cmentarza, stary kościółek z drewna. Jest to - aktualnie - najstarsza cerkiewka na terenach całej dawnej Mołdawii. Cerkiewka pod wezwaniem Ofiarowania Matki Bożej w Synagodze jest datowana na 1353 rok. Została ona przeniesiona do Putny w ciągu jednej nocy z nizinnych terenów (koło Radowiec) w dobie zagrażających jej wojen tureckich (1468 rok). Początkowo, przez dwa lata służyła liturgicznym potrzebom mnichów podczas budowy monastyru w Putnie. Warto wejść do środka i nacieszyć się widokiem starych, średniowiecznych stropów. Koło nowego kościoła mieszka kobieta mówiąca po polsku i francusku. Otwiera ona turystom tą starą cerkiew. Jeśli nie uda się dostać do środka, warto zajrzeć przynajmniej przez okienka. Te od strony wschodniej, jak nakazuje rytuał fundacyjny, pozwalają zerknąć na obszar za ikonostasem. W środku cerkiewki, której konstrukcja zdradza inspirację prostymi chałupami chłopskimi, łatwo rozpoznać klasyczne części późniejszych murowanych cerkwi mołdawskich. Dębowe stropy, złożone bez gwoździ, pochodzą z połowy XIV wieku. Przed ołtarzem stoi stary ikonostas w stylu bizantyjskim, datowany (z wyjątkiem późniejszych najniższych, pozłacanych pięter) prawdopodobnie na 1468 rok (datowanie próbek w toku) i odnawiany w 1760 roku. Warto zwrócić uwagę na deesis ponad wrotami carskimi. Bardzo podobne malowidło istnieje ponad wejściem południowym do cerkwi woronieckiej, fundacji Stefana Wielkiego, tak jak i w bliskim cerkiewce monastyrze w Putnie. Cerkiewka była cztery razy restaurowana. W 1768 roku dodano absydy (na belkach północnej absydy widać jeszcze po stronie zewnętrznej numerację poszczególnych belek) i egzonarteks. W 1871 roku odnowiono dach i pomalowano wnętrze na biało, co jest jeszcze w kilku miejscach widoczne. W 1938 roku znowu odnowiono dach. Ostatnia restauracja łączy się z ustanowieniem w cerkiewce pod koniec lat sześćdziesiątych muzeum. W planach jest nowa restauracja, gruntowna, z rozebraniem i ponownym złożeniem, przy pomocy UNESCO. Koło cerkiewki znajduje się dzwonnica z 1468 roku.
Warto też przejść się po cmentarzyku i zwrócić uwagę na nazwiska rusińskie, niemieckie, polskie, rumuńskie i inne. Na niektórych krzyżach można zaobserwować ciekawy zestaw symboli. U stóp krzyża - czaszka. Po prawej i lewej stronie - Słońce i Księżyc, u góry - gołąb spływający z trójkąta - oka opatrzności na umiejscowiony na środku kielich. Symboliki gołębia, kielicha, i oka opatrzności są ogólnochrześcijańskie, natomiast ciekawym jest, że w chrześcijaństwie łacińskim rzadko łączy się gołąb z krzyżem. Podobne połączenie istnieje jednak i dziś w prawosławiu, na przykłąd na krzyżach używanych do procesji, widnieje z jednej strony Męka Pańska, a z drugiej - chrzest w Jordanie. Słońce i Księżyc to nie tylko doświadczenie dualizmu, to nie tylko jasno-ciemny wyrok sądu ostatecznego (pamiętajmy, iż prawosławny krzyż zawiera w sobie wagę - podnóżnik, tą trzecią poprzeczną belkę). W tym układzie Słońce i Księżyc, to przede wszystkim znaki czasu, lub - ogarniając to jedną poprzeczną belką krzyża - znak wieczności. Warto zauważyć jak często owe dwa symbole są obecne na południowej Bukowinie, choćby na niektórych herbach mołdawskich. Czaszka u stóp krzyża to oczywiście Golgota. Warto przypomnieć tu jednak, że według średniowiecznych legend chrześcijańskich, to na Golgocie został pochowany Adam. Oto jak zapisał tę legendę Mircea Eliade:
"Liczne legendy o drzewie krzyża i podróży Seta do raju krążyły w średniowieczu po wszystkich krajach chrześcijańskich. Ich źródłem są Apokalipsa Mojżesza, Ewangelia Nikodema i Życie Adama i Ewy. Zasygnalizujemy pobieżnie wariant, który cieszył się największym powodzeniem. Adam, przeżywszy 932 lat w dolinie Hebron, zachorował śmiertelnie i posłał swego syna Seta, aby uprosił oliwy miłosierdzia od archanioła pilnującego wrót do raju. Set, idąc po śladach Adama i Ewy, na których trawa nie wyrosła, doszedł do raju i przedstawił archaniołowi prośbę Adama. Archanioł polecił Setowi spojrzeć trzykroć na raj. Za pierwszym razem Set ujrzał wodę, z której wypływały cztery rzeki, a nad nią wyschnięte drzewo. Za drugim zobaczył węża oplatającego drzewo. Gdy spojrzał po raz trzeci, ujrzał drzewo wznoszące się aż do nieba. U szczytu jego znajdowało się niemowlę, a korzenie jego sięgały aż do piekieł (drzewo żywota znajdowało się w centrum świata, a jego oś przechodziła przez wszystkie trzy sfery kosmiczne). Anioł wyjaśnia Setowi to, co ten ujrzał, i zapowiada mu przyjście Zbawiciela. Jednocześnie daje mu trzy ziarna owocu ze zgubnego drzewa, z którego zakosztowali jego rodzice, i poleca mu położyć je na języku Adama, który po trzech dniach umrze. Skoro Adam usłyszał opowiadanie Seta, wybuchnął po raz pierwszy śmiechem od czasu wydalenia z raju, gdyż zrozumiał, że ludzkość będzie zbawiona. Po śmierci Adama z ziaren położonych przez Seta na języku ojca wyrosły w dolinie Hebron trzy drzewka, które rozwinęły się na piędź od ziemi aż do czasów Mojżesza. Ten, znając ich boskie pochodzenie, przesadził je na górę Tabor lub Horeb ("centrum świata"). Tam drzewa pozostały przez tysiąc lat aż do czasu, gdy Dawid otrzymał boskie polecenie przeniesienia ich do Jerozolimy (również "centrum"). Po licznych perypetiach te trzy drzewa łączą się w jedno, z którego został zrobiony krzyż Zbawiciela. Krew Jezusa ukrzyżowanego w centrum świata, tam, gdzie został stworzony i pochowany Adam, spada na "czaszkę Adama" i w taki sposób chrzci ojca ludzkości odkupując go z jego grzechów." Mircea Eliade, Traktat o historii religii, 1949 1993, s. 282-284.
Pozostawiając starą cerkiew i cmentarz, warto zwrócić uwagę na doskonały przykład wielokulturowej mentalności bukowińskiej. Przy głównej ulicy, na terenie nowszej cerkwi znajduje się pomnik wystawiony poległym podczas walk II wojny światowej. W tym miejscu pochowano wszystkich żołnierzy razem, niezależnie w jakiej armii walczyli.
W Putnie warto obejrzeć jeszcze Pustelnię. Jest ona związana z pustelnikiem Daniilem. W wieku 16 lat wstąpił on do klasztoru Św. Mikołaja w Radowcach. Następnie został pustelnikiem w przez siebie wydrążonej grocie w bezludnych lasach późniejszej Putny. W tej grocie był odwiedzany przez ludzi szukających rady. Przybywał do niego i Stefan Wielki. Za radą owego Daniila, Stefan zbudował Putnę, jak i kilka lat później Woroniec. Daniil przeszedł do Worońca i tam zmarł w 1496 roku. Aby dotrzeć do groty trzeba w centrum wsi, odnaleźć pocztę trochę na południe od głównej ulicy i nieopodal przychodnię zdrowia. Następnie iść drogą w dół, przez most i jeszcze ok. 300 metrów. Grota znajduje się w skale po lewej stronie drogi.
Zobacz też:
Materiał wydrukowany z portalu zgapa.pl dnia 2020-09-19 17:57:16