Czytaj więcej"/> Drukuj
Nacjonalizacja to akt przejęcia przez państwo prywatnej własności. Zgodnie z Deklaracją Praw Człowieka z nacjonalizacją wiąże się konieczność wypłacenia właścicielowi godziwego odszkodowania.
Prywatyzacja to akt przekazania prywatnemu właścicielowi państwowej własności. Prywatyzacja może się odbywać przez uwłaszczenie lub sprzedaż.
Nacjonalizacja i prywatyzacja to przeciwstawne czynności.

Argumenty na rzecz nacjonalizacji

Argumenty na rzecz prywatyzacji

Najsłynniejsze akcje nacjonalizacji

Nacjonalizacja w Polsce

Zgodnie z dekretem z 3 stycznia 1946 roku wszystkie firmy posiadające powyżej 50 pracowników zostały w Polsce znacjonalizowane. Komuniści poszli nawet dalej nacjonalizując prawie wszystkie prywatne firmy łącznie ze sklepami. Jedyne prywatne firmy, które ocalały, były to warsztaty rzemieślnicze. Inne dekrety objęły nacjonalizacją niektóre majątki ziemskie oraz lasy powyżej 25 h. W Warszawie znacjonalizowano również wszystkie nieruchomości. Większości właścicieli nie wypłacono żadnych odszkodowań, albo były one bardzo niskie. W prywatnej własności pozostały prywatne domy, czy mieszkania oraz gospodarstwa chłopskie.

Prywatyzacja w Polsce

Po Okrągłym Stole i wyborach 1989 roku Polska weszła w okres transformacji wolnorynkowej. Aby sprostać światowej konkurencji kolejne rządy rozpoczęły ogromną akcję prywatyzacji. Przyjęła ona trzy formy: Największe prywatyzacje miały miejsce w latach 90-tych XX wieku. W niektórych latach sprzedawano mienie wartości większej niż 10 mld złotych. Niestety wszystkie rządy zamiast inwestować np. w budowę autostrad, wydawały dodatkowe pieniądze na utrzymanie nierentowych państwowych "molochów" oraz "cele społeczne".
Prywatyzacja w Polsce często wiązała się ze sprzedażą mienia zagranicznym właścicielom. Największe polskie firmy jak monopolistyczny operator telekomunikacyjny, czy wiele banków trafiło w "obce" ręce. Mimo protestów populistycznych polityków okazało się, że z wyjątkiem polskiego telekomu prywatyzacje poprawiły efektywność i jakość usług. Jednak zawsze zmiana własności oznaczała zwolnienia nadmiarowych pracowników. Sprywatyzowane firmy znacznie podnosiły swoją wydajność, przez co nie potrzebowały już tylu rąk do pracy. Dzięki restrukturyzacji nowe prywatne przedsiębiorstwa przetrwały na rynku, ale kosztem wzrostu bezrobocia. Sprywatyzowane sektory gospodarki zaczęły osiągać zyski i wpłacać do budżetu podatki. Przedsiębiorstwa, które pozostały państwowe przynosiły najczęściej straty, które musieli pokrywać wszyscy podatnicy. Odrzucenie prywatyzacji zmniejszyłoby wzrost bezrobocia, ale Polska zatrzymałaby się w rozwoju i pogrążyła w recesji. Taką drogą podążyły niektóre z krajów postkomunistycznych, jak Białoruś.
W Polsce największe kontrowersje wokół prywatyzacji dotyczyły korupcji. Na początku lat 90-tych byli członkowie PZPR utworzyli szereg spółek, które dzięki zręcznym manipulacjom przejmowały za bezcen państwowe mienie. Proces ten nazwano "samouwłaszczeniem nomenklatury". Mimo całkowitej niemoralności takich działań, nowe prywatne firmy często lepiej radziły sobie w rynkowej gospodarce, co ułatwiło przemiany. Utarło się powodzenie, że "pierwszy milion trzeba ukraść", aby założyć własny biznes. Pod koniec lat 90-tych nielegalne przejmowanie państwowego mienia było już niemożliwe. Jednak podczas wielkich prywatyzacji politycy czasami żądali od zachodnich inwestorów "prowizji". Pewien procent wartości firmy trafiał na konta zaprzyjaźnionych biznesmenów, którzy potem wspierali niektóre partie polityczne Największa prywatyzacja, której dotyczyły tego typu zarzuty, to sprzedaż PZU. Do wyjaśnienia kulisów tej transakcji sejm powołał komisję śledczą.
Materiał wydrukowany z portalu zgapa.pl dnia 2021-01-25 08:16:33