Czytaj więcej"/> Drukuj
Operacja_Barbarossa -
Plan Barbarossa (Fall Barbarossa) był kryptonimem planu ataku nazistowskiej Trzeciej Rzeszy na Związek Radziecki w trakcie II wojny światowej, zaplanowanego na 22 czerwca 1941 r., przygotowana i podpisana przez Adolfa Hitlera 18 września 1940 (dyrektywa nr 21). Była to największa i najważniejsza operacja niemiecka w czasie wojny, której porażka zdecydowała ostatecznie o niemieckiej przegranej w całej wojnie. Bitwy na froncie wschodnim, gdzie realizowano plan Barbarossa, okazały się być jednymi z najbrutalniejszych i najbardziej wyniszczających potyczek dla obu stron. Nazwa „Barbarossa” wywodzi się od cesarza Imperium Niemieckiego Fryderyka I Barbarossy.

Niemieckie przygotowania

Atak na ZSRR był w planach Hitlera od dawna, wspominał o tym już w swojej książce Mein Kampf. Uważał, że Niemcy potrzebują „przestrzeni życiowej” na wschodzie, sięgającej nie tylko Polski, ale i terenów radzieckich. Przed rozpoczęciem działań pomiędzy ZSRR a Niemcami, kraje te nominalnie pozostawały w sojuszu, potwierdzonym paktem Ribbentrop-Mołotow w 1939, zapewniającym o wzajemnej nieagresji. Pakt ten jednak okazał się tylko tymczasową umową, która już 2 lata później nie znalazła swojego zastosowania w praktyce.
Plany operacji Barbarossa w sporej części były autorstwa samego Hitlera. Jego doradcy odradzali mu wojnę na dwóch frontach równocześnie, ale Hitler uważał się za politycznego i militarnego geniusza, zdolnego zrealizować swoje ambitne plany o szybkim zakończeniu wojny na zachodzie i przeniesieniu na wschód. Takie mniemanie potwierdzały jego dotychczasowe łatwe zwycięstwa w Europie Zachodniej i Skandynawii. Jego plany szybkiego podboju komentował, mówiąc o przedwojennym układzie sił w Europie: „Musimy jedynie kopnąć w drzwi, a cała zgniła konstrukcja zacznie się rozpadać”. Plany Hitlera zakładały również bezproblemowe rozprawienie się z wrogiem na froncie wschodnim – chciał podbić Europę Wschodnią przed zimą, nie rozważając innej ewentualności.
Na front wschodni Hitler wysłał 3,2 mln żołnierzy pozbawionych zimowego wyposażenia, zorganizował wiele misji rozpoznawczych i zgromadził duże ilości zaopatrzenia na wschodzie. Pomimo to sowieci przyjęli atak z zaskoczeniem – Stalin zdawał się nie sądzić, że Hitler złamie pakt zaledwie dwa lata od jego podpisania, nie rozprawiając się najpierw z Brytyjczykami na zachodzie. Przywódca ZSRR nie przykładał więc większej uwagi do powtarzających się niejednokrotnie ostrzeżeń wywiadu, traktując je jako brytyjskie prowokacje, mające na celu wywołanie wojny na wschodzie i odciągnięcie sił nazistowskich z zachodu. Także Hitler dbał o to, aby Stalin nie wzmożył czujności – przekonywał, że siły zostały przesunięte na wschód, aby znalazły się poza zasięgiem brytyjskich bombowców lub że przegrupowanie ma na celu wprowadzenie Wielkiej Brytanii w błąd. Szpieg komunistyczny, dr Richard Sorge podał nawet Stalinowi dokładną datę ataku, potwierdzoną przez kryptografów szwedzkich z Arne Beurlingiem na czele.
Hitler zaplanował podział sił wschodnich na trzy armie, które miały zajmować konkretne obszary niezależnie od siebie, rozpoczynając równocześnie. Grupę Armii Północnej przydzielono do podboju terenów nadbałtyckich z Leningradem, Grupa Armii Centrum obrała kierunek na Smoleńsk i Moskwę, a Grupa Armii Południe przejść miała przez tereny ukraińskie, zajmując Kijów i kierując się w kierunku Wołgi.

Przygotowania sowieckie

Na początku lat 40. ZSRR nie można było określić mianem słabego państwa. Szybka industrializacja w latach 30. spowodowała, że pod względem uprzemysłowienia Związek Radziecki na świecie wyprzedzały jedynie Stany Zjednoczone, a produkcja militarna była porównywalna do produkcji w nazistowskich Niemczech. Gałąź militarna rosła bardzo szybko, w latach bezpośrednio przedwojennych stając się najważniejszą gałęzią gospodarki kraju. Szacuje się, że w dniu ataku armia sowiecka liczyła ok. 4,5-5 mln żołnierzy, czyli dużo więcej niż siły niemieckie na froncie wschodnim. Niemiecką przewagę stanowiła lepiej wyszkolona kadra - wielu generałów i wysokich dowódców sowieckich zostało zamordowanych lub zesłanych na Syberię podczas stalinowskiej Wielkiej Czystki (1935-38), a zastąpiła ich bardziej politycznie posłuszna kadra oficerska.
Ważną przewagą w sprzęcie ZSRR nad niemieckim były czołgi T-34, wchodzące właśnie do eksploatacji w Armii Czerwonej. Była to nowoczesna konstrukcja, wyznaczająca nowe standardy w zwrotności oraz sile ognia. W pierwszych tygodniach operacji Barbarossa brakowało jednak przygotowanej kadry, a wiele czołgów ulegało awariom układu jezdnego lub silnika. W kwestii sprzętu armia radziecka pochwalić mogła się też m.in. czołgami KW-1, KW-2 oraz katiuszami.
Zdanie sowieckich oficerów, mówiących Stalinowi tylko o tym, o czym chciał usłyszeć, razem z zapisami paktu z Niemcami o nieagresji przekonywały Stalina o braku zagrożenia i znakomitym stanie Armii Czerwonej. Stalin myślał więc bardziej o wyprowadzeniu własnego ataku w późniejszym terminie, a żadne przygotowania do odparcia ataku niemieckiego nie zostały prowadzone aż do czasu rozpoczęcia niemieckiego natarcia.

Początek ofensywy

Państwa Osi zaatakowały 22 czerwca 1941, angażując siły wielkości ok. 4 milionów żołnierzy – była to największa operacja sił lądowych w historii. Oprócz 3 milionów Niemców, po stronie Osi walczyło m.in. ćwierć miliona Włochów i 300 tys. Rumunów. W pobliżu zachodniej granicy ZSRR znajdowało się zaledwie 2,3 mln żołnierzy Armii Czerwonej, w obliczu całkowitego zaskoczenia atakiem sprowadzenie pozostałych sił nie było kwestią godzin.
Podbój zachodnich terenów ZSRR odbywał się początkowo bez poważnych problemów. Sytuacja zmieniła się w grudniu, kiedy armia niemiecka dotarła w pobliże Moskwy. Rozpoczęła się wtedy sroga rosyjska zima, z którą niezaznajomieni i na którą nieprzygotowani byli Niemcy. Hitler planował wcześniejsze zdobycie Moskwy, opóźnienie powstało już na początku akcji ze względu na wstrzymanie wymarszu wywołane planami interwencji Hitlera w Jugosławii oraz pomocy Mussoliniemu z brytyjską ofensywą w Grecji. Opóźnienie ponadto wynikało z deszczowej jesieni w ZSRR, w wyniku której przebrnięcie ciężkim sprzętem przez nieutwardzone drogi wymagało więcej czasu.
W międzyczasie Hitler zadecydował o zmianie kierunku marszu armii centralnej od Moskwy w kierunku południowym, aby wspomóc armią południową w podboju Ukrainy. Podejście pod stolicę zostało więc opóźnione, przez co sowieci, wspierani przez zimę, zdążyli zorganizować opór – ogłoszono Wielką Wojnę Ojczyźnianą, obrona okazała się skuteczniejsza, niż przewidywali Niemcy. Do krwawych walk doszło pod Smoleńskiem, na drodze do Moskwy, a także pod Kijowem. Problemem okazało się też niemieckie zaopatrzenie, które łatwo było odcinane przez partyzantów. Sowieci stosowali ponadto taktykę „spalonej ziemi”, uniemożliwiając Niemcom korzystanie z żywności, benzyny i budynków pochodzącej z podbijanych terenów.
Grupa Armii Północ, mająca podbić północną część ZSRR z Leningradem włącznie, dotarła do przedmieść miasta już w sierpniu 1941, została jednak zatrzymana przez sowiecki opór. Zajęcie miasta wydawało się zbyt ryzykowne lub nawet nierealne, więc Niemcy zdecydowali o jego blokadzie. Miasto, pomimo braku środków do życia, głodu i wielokrotnych ataków z lądu i powietrza, nie poddało się aż do stycznia 1944 roku, kiedy Niemcy byli zmuszeni do odwrotu.

Potyczki ZSRR z Finlandią

Po nieudanej próbie podboju Finlandii podczas Wojny Zimowej 1939-40 przez ZSRR, oraz późniejszym zajęciu Danii i Norwegii przez Niemcy, a krajów bałtyckich przez ZSRR, Szwecja i Finlandia znalazły się pomiędzy terytoriami niemieckimi a sowieckimi. Sowieci pomimo wcześniejszych postanowień rościli sobie pretensje do terenów Finlandii, sprzeciwiając się jej paktowi o wspólnej obronie ze Szwecją. Szwecja i Finlandia zmuszone były więc naprawić stosunki z nazistami, będącymi jedynym dostępnym źródłem zaopatrzenia militarnego. Niemcy zażyczyli sobie praw wolnego tranzytu, które zgodnie z postanowieniami wcześniejszego pokoju fińsko-sowieckiego, posiadał także Związek Radziecki. Finowie, położeni „między młotem a kowadłem”, ostatecznie zdecydowali się na ścisłą współpracę z Niemcami, oznaczającą w praktyce podporządkowanie kraju Hitlerowi.
W czasie operacji Barbarossa obrona Finlandii została wsparta przez siły niemieckie, Finowie wspierali także działania Niemców w regionie. W odpowiedzi, 25 czerwca sowieckie bombowce zbombardowały fińskie miasta, rozpoczynając nową wojnę fińsko-sowiecką. Połączone siły niemiecko-fińskie 28 czerwca przekroczyły granicę Finlandii i rozpoczęły marsz na Murmańsk. Misja zakończyła się prawie trzyletnią fińską okupacją Wschodniej Karelii.
Podobne krótkotrwałe akcje prowadziła Armia Czerwona w tym czasie na obszarze Rumunii.

Rezultat ofensywy

Punkt kulminacyjny operacji Barbarossa nastąpił, gdy Grupa Armii Centrum dotarła na przedmieścia Moskwy, z których widać już było wieże Kremla. Rozegrała się okrutna bitwa o Moskwę, zmuszająca Niemców do odwrotu i konfrontacji ze srogą zimą. Pozbawione zaopatrzenia, żywności, zimowej odzieży i planów oddziały niemieckie zmuszone były oczekiwać na nadejście wiosny w głębi Związku Radzieckiego, odpierając wciąż kontrofensywy ze strony Stalina.
Gdy nastała wiosna, wyszedł na jaw kolejny problem techniczny – niemieckie czołgi, niejednokrotnie uszkodzone przez zimę, nie były przystosowane do brnięcia w mule i błocie pośniegowym. W złym stanie była także broń – wyrzutnie pocisków w czołgach były zablokowane przez zamarznięte smary, podobne problemy występowały z karabinami maszynowymi. Niepowodzenie operacji Barbarossa było już pewne.

Przyczyny klęski Niemiec

Przyczynami porażki Niemiec było złe zaplanowanie operacji. Jej cele, głównie terminy, były nierealistyczne od samego początku. Szacuje się, że nawet gdyby Niemcy osiągnęli swój plan, dochodząc do linii Archangielsk-Wołga, nie pozbyliby się oporu sowieckiego. Związek Radziecki posiadał bowiem jeszcze spore rezerwy zaopatrzenia i bazę przemysłową na Uralu i Syberii, umożliwiające kontynuowanie wojny.
Zawiodło też przygotowanie żołnierzy niemieckich, którzy byli niegotowi na srogą zimę. Zdarzało się nawet, że stosowali cenną benzynę jako opał. Nie dbano także o bazy zaopatrzenia na podbijanych terenach – już w pierwszym tygodniu operacji czołgi nazistów przebyły prawie 500 km, ale musiały zostać wstrzymane do czasu zorganizowania zaopatrzenia. Niemożliwe było korzystanie z kolei ze względu na inny rozstaw torów stosowany na wschodzie. Długie, wolno poruszające się konwoje pojazdów niemieckich były ponadto idealnym celem do ataków partyzanckich.
Straty obu stron podczas Operacji Barbarossa sięgnęły milionów osób, zarówno wojskowych, jak i ludności cywilnej.
Materiał wydrukowany z portalu zgapa.pl dnia 2021-04-16 12:54:11