Czytaj więcej"/> Drukuj
Kepa Oksywska – rozległa, lekko pofalowana wysoczyzna morenowa z urwistym 30-40-metrowym klifem na wybrzeżu Zatoki Puckiej. Razem z kępami: Pucką, Redłowską i Swarzewską oddzielona od reszty trójmiejskiej wysoczyzny Pradoliną Kaszubską, ukształtowaną przez wody ustępującego lądolodu.
W "Wietrze od morza" Stefana Żeromskiego można znaleźć m.in. opis napadu wikingów na Kępę.

Historia

Od 1224 r. teren ten był przedmiotem nieustającego sporu między norbertankami z Żukowa a oliwskimi cystersami, co doprowadziło nawet do krwawego zajazdu na wieś Mosty w 1596 r.
Po wybuchu II wojny światowej, już w ciągu pierwszych dni walk rejon Kępy Oksywskiej został odcięty od reszty kraju. Z tego powodu 10 września 1939 r. po ciężkich walkach w rejonie Redy i na zachodnich przedpolach Gdyni, płk Stanisław Dąbek, dowódca Lądowej Obrony Wybrzeża, podjął decyzję oddania rejonu Gdyni i generalnego odwrotu wszystkich sił na teren Kępy Oksywskiej. Decyzja ta była również spowodowana brakiem jakiejkolwiek nadziei na odsiecz z terenu Polski, obiecywaną w planach obrony przez Sztab Generalny, aczkolwiek ocenianą przez płk. Dąbka od początku jako nierealną.
Na Kępie znalazło się dosłownie z dnia na dzień w sumie ok. 9 tys. żołnierzy polskich, 120-140 ckm, 14 moździerz, 23 działa piechoty, oraz bardzo wielu cywilów. Niezwykle zażarte, nie mające sobie równych w kampanii wrześniowej walki piechoty trwały od 10 do 19 września, na tak małym terenie i w tak krótkim okresie stoczono co najmniej 110 walk. Brak jakichkolwiek umocnień poza najprostszymi rowami strzeleckimi zaowocował niezwykle wysokimi stratami – zginęło ponad 2 tys. żołnierzy (nie licząc rannych) czyli aż 14% stanu walczących (dla porównania – pod Monte Cassino zginęło ok. 1200 Polaków). W celu uniknięcia dalszego rozlewu krwi płk Dąbek 19 września wydał rozkaz przerwania ognia, po czym odebrał sobie życie strzałem z pistoletu. Miejsce jego śmierci jest upamiętnione.
Materiał wydrukowany z portalu zgapa.pl dnia 2020-10-27 16:28:00